Kuttin: Nie potrzebuję sztabu

W prasie nie ustają spekulacje na temat zmiany na stanowisku trenera polskich skoczków. Media już praktycznie przesądziły odejście Apoloniusza Tajnera, a kwestią dyskusyjną pozostaje, kto go zastąpi.

Jedną z wymienianych kandydatur jest obecny szkoleniowiec kadry B, Heinz Kuttin, za którym stoją ostatnie wyniki jego podopiecznych. Kadra szkolona przez Austriaka na mistrzostwach Polski okazała się dużo lepsza od prowadzonej przez Tajnera pierwszej reprezentacji.

Reklama

- Na razie nie ma żadnych decyzji. Rozmawiałem w Zakopanem z Polem Tajnerem i wiceprezesem PZN Leszkiem Nadarkiewiczem. Ustaliliśmy, że skupiam się na mistrzostwach świata juniorów. Po sezonie będziemy się zastanawiać, którzy trenerzy się zmieniają i dlaczego - powiedział "Życiu Warszawy" Heinz Kuttin.

- Gdyby doszło do zmian, nie zaakceptuję zbyt dużego sztabu. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy ktoś przychodzi na miesiąc, po czym zastępuje go ktoś inny. Inny trener może się przydać tylko, gdy zawodnik trenuje w domu, jednak to ja jestem szefem.

- Nie myślałem o tym, kto mógłby mnie zastąpić w pracy z młodzieżą, jednak przychodzi mi do głowy kilku ludzi, z którymi mógłby pracować Łukasz Kruczek - dodał Kuttin.

INTERIA.PL/Życie Warszawy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje