Kucharski: Nie spodziewam się kar dla Legii

Kapitan warszawskiej Legii Cezary Kucharski stwierdził po spotkaniu z Widzewem, że za awanturę na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej odpowiedzialni są kibice przyjezdnej drużyny i w związku z tym nie spodziewa się kar dla Legii.

- Żal mogę mieć jedynie do fanów Widzewa, gdyż to oni zaczeli te zajścia. Chwała naszym kibicom, że nie dali się sprowokować a przynajmniej tak zachowywała się większość na stadionie. Ciesze się, że kibice posłuchali nas zawodników i awantura nie była większa. Główna wina była po stronie kibiców Widzewa dlatego nie spodziewam się kar dla Legii. Także Policja nie była dobrze zorganizowana niby sektor był obstawiony a Widzewiacy wbiegli na boisko. - powiedział Kucharski

Reklama

Napastnik Legii podkreślił również, że jego drużyna wygrała spotkanie zasłużenie i nie zgadza się z opiniami sugerującymi błąd arbitra przy drugiej bramce Stanko Svitlicy:

- Dzisiaj nie pozwoliliśmy Widzewowi ani przez chwilę pomyśleć, że może tu wygrać. Denerwują mnie takie wypowiedzi, że bramka zdobyta ze spalonego albo, że sędzia rozmawiał z zawodnikami Widzewa i drugi gol też był nieprawidłowy. Widzew powinien się cieszyć, że nie przegrał wyżej. - dodał kapitan Legii.

Dowiedz się więcej na temat: kara | Legia Warszawa | kibice | kapitan | Cezary Kucharski | kucharski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL