Kto zwycięży wśród piłkarzy ręcznych?

Zagłębie Lubin czy Wisła Płock? Vive Kielce czy Olimpia Piekary Śląskie? Kto zostanie mistrzem Polski w sezonie 2006/2007? Komu przypadną srebrne i brązowe medale?

To najczęściej pojawiające się ostatnio wśród kibiców szczypiorniaka pytania. Wszystko wyjaśni się już wkrótce. W ekstraklasie mężczyzn rozpoczyna się ostatni, decydujący etap rozgrywek.

Reklama

O mistrzostwo Polski:

MKS Zagłębie Lubin - Wisła Płock SSA

sobota, godz. 17.00

niedziela, godz. 18.50

To już wielki finał mistrzostw Polski. Zagrają w nim Zagłębie Lubin i Wisła Płock. Obecność tych dwóch drużyn nikogo chyba nie dziwi - w spekulacjach właśnie tym dwóm klubom dawano największe szanse na grę o "złoto", choć niewiele brakowało, by obrońcy mistrzowskiego tytułu grali o brązowy medal - jeszcze na dwie minuty przed końcem decydującego meczu półfinałowego przegrywali dwiema bramkami z Vive. Doprowadzili jednak do remisu, a zwycięstwo zapewnili sobie w dogrywce. Dla Zagłębia jest to drugi finał MP w ostatnich latach. W sezonie 2004/2005 lubinianie zmierzyli się w nim właśnie z Wisłą Płock i... polegli gładko 0-3. Tym razem jednak role nieco się odwróciły - to Zagłębie jest faworytem, bo gra najlepszy obecnie handball w Polsce, a decydujące mecze będzie rozgrywało we własnej hali. Po stronie płocczan przemawia jednak doświadczenie w meczach o tak wysoką stawkę, którego chyba brakuje "miedziowym". Finał będzie też pojedynkiem dwóch najlepszych środkowych rozgrywających w Polsce - naprzeciw siebie staną Damian Wleklak i Bartłomiej Jaszka. Ten pierwszy jest jednym z ulubieńców trenera Bogdana Wenty, etatowym reprezentantem Polski, zawodnikiem doświadczonym i sprytnym. Drugi dopiero dobija się do bram z napisem "reprezentacja Polski", jest młody, niezwykle utalentowany i przebojowy. Który z nich będzie się cieszył złotym medalem mistrzostw Polski? Najbliższe dwa mecze na pewno wiele nam wyjaśnią.

NASZ TYP: 1

o III miejsce:

KS Vive Kielce - GKS Olimpia Piekary Śląskie

sobota, godz. 16.00

niedziela, godz. 16.00

Już drugi raz z rzędu mimo ogromnych chęci kielczanie muszą zadowolić się walką o "brąz". Tak jak przed rokiem zawodnicy Vive nie wytrzymali presji psychicznej i polegli w meczu półfinałowym. Tym razem jednak wyjątkowo pechowo, bo to oni prowadzili przez większą część decydującego o awansie do finału pojedynku. Kibice w Kielcach mają zapewne w głowach jeszcze sytuację sprzed roku, kiedy to rozbici w półfinałowym pojedynku przez Chrobrego Głogów kielczanie nie byli w stanie zdobyć nawet brązowego medalu. Teraz jednak podopieczni duetu trenerskiego Litowski-Wasiak mówią jasno: - Interesuje nas tylko brązowy medal i zdobycie Pucharu Polski. Z takim nastawianiem powinni się uporać z Olimpią Piekary Śląskie, choć na pewno nie będą to pojedynki łatwe i przyjemne. Olimpia wykonała w tym sezonie ogromną pracę i tak łatwo z medalu nie zrezygnuje. Śląscy zawodnicy prowadzeni do walki przez znajdujących się ostatnio w niezłej formie Kempysa, Lasonia i Miszkę zrobią wszystko, by wywalczyć na zakończenie sezonu III miejsce.

NASZ TYP: 1

o V miejsce:

KS Piotrkowianin-Kiper Piotrków Tryb. - SPR AMD Chrobry Głogów

sobota, godz. 18.30

Są tylko dwa zespoły, które w sezonie zasadniczym dwukrotnie pokonały Chrobrego. Pierwszym są Azoty Puławy, a drugim właśnie Kiper. Być może to właśnie te kluby pogrążyły marzenia o kolejnym medalu mistrzostw Polski dla głogowian. W pojedynku o V miejsce zmierzą się więc ze sobą zespół, który zawiódł oczekiwania swoich sympatyków oraz klub, który w obecnych rozgrywkach spisuje się nadspodziewanie dobrze, bo przed sezonem wymieniany był raczej wśród walczących o utrzymanie. Dla Chrobrego jest to ostatnia szansa, by zrehabilitować się przed kibicami i trzeba otwarcie przyznać, że jest faworytem tego dwumeczu - podopieczni trenera Cieślikowskiego znajdują się w wyższej formie niż w okresie gdy dwa razy ulegali piotrkowianom, a do tego decydujące spotkanie odbędzie się głogowskiej hali.

NASZ TYP: 2

o VII miejsce:

MMTS Kwidzyn - OKPR Traveland-Społem Olsztyn

sobota, godz. 16.00

Jak się wydaje, jedynym plusem tego, że w dwumeczu o VII miejsce zagrają ze sobą MMTS i Traveland jest to, że oba kluby nie będą musiały podróżować gdzieś na drugi koniec Polski. Kibice obu ekip liczyli przed sezonem na zdecydowanie więcej - w Kwidzynie nawet 7. miejsce nie będzie nikogo satysfakcjonować, a za słabe wyniki w trakcie rundy zasadniczej posadę stracił asystent Bogdana Wenty w reprezentacji - Daniel Waszkiewicz. W Olsztynie optymizmem powiało gdy, w ćwierćfinale play-off Travelandowi przyszło się zmierzyć z Olimpią Piekary Śląskie, która olsztynianom wydawała się być przeciwnikiem "do przejścia". Tak się jednak nie stało, potem przyszła porażka z Piotrkowianinem i zespołowi trenera Kamielina przyszło grać o miejsce VII. Drugi rok z rzędu.

NASZ TYP: 1

o utrzymanie:

WKS As-Bau Śląsk Wrocław ? KS Techtrans Darad Elbląg

sobota, godz. 18.00

Dla pewnych już ekstraklasowego bytu elblążan jest to spotkanie o przysłowiową pietruszkę. Wrocław z kolei, tym meczem żegna się z ekstraklasą. Przez najbliższy rok Śląsk nie zagra we własnej hali w ramach najwyższej klasy rozgrywkowej. A pomyśleć, że jeszcze dwa sezony temu WKS z m.in. Grzegorzem Garbaczem, Maciejem Dmytruszyńskim, Krzysztofem Górniakiem, Krzysztofem Lijewskim, Arturem Baniszem czy Michałem Salami w składzie walczył o medale mistrzostw Polski. Niestety, gwiazdy polskiego szczypiorniaka miały dość niepewnej sytuacji finansowej w klubie. Sprowadzeni na ich miejsce młodzi i niewątpliwie utalentowani zawodnicy nie byli w stanie udźwignąć ciężaru utrzymania w lidze na własnych barkach. Smutne, ale prawdziwe. Władze klubu zapewniają jednak, że zrobią wszystko, by ten zasłużony dla polskiej piłki ręcznej jak najszybciej powrócił do krajowej elity. Trzymamy za słowo.

NASZ TYP: X

KS Azoty Puławy ? SPR BRW Stal Mielec

sobota, godz. 18.00

Jeden punkt zdobyty w tym pojedynku daje Azotom upragnione utrzymanie w ekstraklasie, a równocześnie odbiera wszelkie szanse na utrzymanie Stali, choć te już teraz są tylko czysto iluzoryczne. Jeśli jednak mielczanie wierzą w sukces swojej "mission impossible" muszą wylać litry potu i zostawić sporo zdrowia na parkiecie, by wywieźć z Puław dwa punkty, a to zwiastuje naprawdę emocjonujący pojedynek. Faworytem są oczywiście mający atut własnej hali puławianie, ale Stal nie jest bez szans na zwycięstwo i przedłużenie marzeń o pozostaniu w ekstraklasie.

NASZ TYP: 1

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama