"Krzynek" z rodziną u Leo

Jacek Krzynówek w pełnym pogotowiu stawił się na zgrupowaniu reprezentacji Polski w Szczecinie przed jutrzejszym starciem z Gwiazdami Ligi (godz. 20.30). Mało tego, "Krzynek" stawił się z żoną i dziećmi.

Krzynówkowi występ nawet w meczu o typowo towarzyskim charakterze przyda się jak woda rybie. Ostatnio w Wolfsburgu skrzydłowy Orłów częściej siedzi w rezerwie, niż gra.

Reklama

Orły Leo przeprowadziły trening na stadionie Pogoni o godz. 18.30. Najpierw z tej samej murawy skorzystały Gwiazdy Ligi, które prowadzi współpracujący z Beenhakkerem trener Legii Warszawa Jan Urban. Największą uwagę mediów przykuwał zresztą rozgrywający Gwiazd Roger Guereiro, który zaczął zabiegać o paszport polski, by wyjechać z naszą kadrą na mistrzostwa Europy. Sporo pytań zadawano też Maurowi Cantoro.

Wcześniej jednak piłkarze mieli problemy z dotarciem do Szczecina. Nad większością obszaru Polski wisiała mgła, która zaburzała loty samolotów. Spora grupa piłkarzy utknęła na Okęciu. - Były ogromne kłopoty z przybyciem piłkarzy do Szczecina. Samoloty nie mogły startować z Warszawy, ani też w niej wylądować. Na wcześniej wyznaczoną porę nie mogli dotrzeć piłkarze ze stolicy i Śląska - wyjaśnia rzecznik reprezentacji Marta Alf.

Rano w szczecińskim hotelu Radisson, gdzie wyznaczono zbiórkę obu drużyn, było zaledwie siedmiu zawodników: szóstka z Korony Kielce i Krzynówek, który otrzymał pozwolenie Feliksa Magatha z VfL Wolfsburg na występ w Szczecinie. Jeszcze przed południem do Szczecina przybył inny reprezentant Bundesligi, powołany w niedzielę Łukasz Piszczek z Herthy Berlin. On miał najbliżej na zgrupowanie, bo ze stolicy Niemiec do Szczecina dojazd trwa nieco ponad godzinę.

- Cały mój przyjazd był załatwiany w niedzielę. Trener Lucien Favre nie miał nic przeciwko mojej grze w tym meczu. Przyznał, że nawet wyjdzie mi to na dobre - wyjaśniał Piszczek.

Wreszcie ostatnia grupa dojechała do hotelu tuż przed godz. 16.00, a godzinę później zaplanowany był trening zespołu złożonego z graczy zagranicznych.

Mimo zamieszania przybyli oni na stadion z zaledwie 20-minutowym opóźnieniem. Wprost z autokaru wybiegli na murawę. Odbyli tylko lekko trening.

- Pogodę, jak na tę porę roku mamy w Szczecinie wyśmienitą, murawa też jest bez zarzutów - powiedziała Alf. - Najważniejsze, że wszystkim piłkarzom dopisuje zdrowie, bo po tym, jak z różnych przyczyn wypadło nam z tego zgrupowania 14 piłkarzy, wystarczy kłopotów kadrowych.

We wtorek przed meczem trenerzy nie przewidują treningów. Spotkanie rozpocznie się o godz. 20.30.

Do poniedziałkowego wieczora sprzedano 15 tys. biletów. W dniu meczu w kasach pojawi się jeszcze 1,5 tys. wejściówek, w tym na krytą trybunę (cena 15 zł).

Specjalnie na tę okazję przygotowują się kibice stowarzyszeni w klubach kibica Pogoni Szczecin. Od kilkunastu dni pracują nad godną oprawą meczu.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: występ | trening | krzynówek | Szczecin | Szczecina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama