Kryszałowicz tajną bronią Engela?

Dzisiaj biało-czerwoni jak zwykle trenowali na nowiutkim boisku Uniwersyteckim położonym około 300 metrów od ich ośrodka

Na dzień dobry panowie jak zwykle pobiegali, porozciągali się, a później zaczęli strzelać na bramkę. Matysek, Majdan i oczywiście Dudek powiedzmy sobie szczerze nie mieli aż tak strasznie dużo pracy, za to Ci którzy podawali piłki zza bramki a i owszem.

Reklama

Nie wszyscy czują się jeszcze dobrze. Maciej Murawski przyznaje, że z aklimatyzacją ma pewne problemy. Piłkarz warszawskiej Legii jeszcze czuje się śpiący, chociaż na treningu zaczyna biegać coraz szybciej. Jacek Krzynówek jest już w zasadzie w pełni sił. Sam dzisiaj przyznał, że nota jaką wystawili mu dziennikarze po sparingowym meczu z Seongnam była za wysoka, - Czuję się mocny, ale do 100 procentowej sprawności jeszcze mi trochę brakuje - powiedział lewoskrzydłowy. Dodał, że te 7 dni jakie pozostały do meczu z Korea powinny wystarczyć by reprezentacja zagrała na takiej szybkości i z taką kondycją jaką miała podczas eliminacji do Mundialu.

Dzisiejszy trening nie był już tak licznie oblegany przez koreańskich dziennikarzy, nie mniej zamiast piłkarzy na spytki wzięli nas. Co naszym zdaniem jest najsilniejszym punktem reprezentacji, co jest tajna bronią trenera Engela i czy aby nie jest to Kryszałowicz...?

Tymczasem na murawie trwała kanonada. Z celnością nie było najlepiej, ale to co wchodziło, lądowało najczęściej w siatce. Dzisiaj popołudniu znowu trening oczywiście zamknięty dla dziennikarzy.

Z Daejeon Sebastian Szczęsny.

Zobacz galerię zdjęć z dzisiejszego treningu

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje