Krwawiący Okuka

Trener Dragomir Okuka ma ranę ciętą na głowie. W czasie spotkania wyraźnie krwawił. W mediach pojawiła się informacja jakoby trener został trafiony czymś w głowę przez pseudokibiców.

Wiadomość tą zdementował sam Okuka - To przypadek. Niczyja wina, tylko moja. Ja sam się uszkodziłem. Tunel do sztatni był rozsuwany, ja nie zauważyłem i uderzyłem się w głowę. Zostałem

Reklama

szybko opatrzony i jak widać nic mi nie jest.

Marcin Gołębiewski, Warszawa

Dowiedz się więcej na temat: krwawienie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje