Kowalczyk: Z prognozami zawsze byłam na opak

- Nie będę typować wyniku, z prognozami zawsze byłam na opak. Na igrzyskach zdobyłam medal w konkurencji, w której miało być tak sobie - powiedziała na łamach "Super Expressu" Justyna Kowalczyk.

Kowalczyk rozpocznie walkę o medale mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym już w czwartek, kiedy w Sapporo stanie na starcie sprintu.

Reklama

- Jak trafimy ze smarowaniem, będzie dobrze. Pogoda w Sapporo to pełna loteria, narty musimy często smarować na wyczucie. Na wyspie Hokkaido wiatr wieje jak chce, śnieg potrafi się w kilka minut podgrzać o 5 stopni i wszelkie plany biorą w łeb. Zwłaszcza w stylu klasycznym ma to olbrzymie znaczenie - stwierdziła najlepsza polska biegaczka narciarska.

Kowalczyk przyjechała do Sapporo odpowiednio wcześnie, więc z aklimatyzacją nie było problemów.

- W hotelu nikt mi na szczęście nie wciska na siłę japońskiego jedzenia, mogę spokojnie zajadać się ulubionymi daniami kuchni włoskiej - dodała.

- Myślę o miejscach w ósemce, ale żadnej presji nie czuję i nawet wiem dlaczego: siedzę tu sobie z dala od kraju i nic do mnie nie dociera - zakończyła Kowalczyk.

MŚ w narciarstwie klasycznym - raport specjalny

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: sapporo | Kowalczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje