Kosowski chce zostać do lata

O transferze Kamila Kosowskiego mówi się od kilku miesięcy. Po fantastycznym w jego wykonaniu meczu Wisły Kraków w trzeciej rundzie Pucharu UEFA z Schalke 04, akcje lewego pomocnika znacznie wzrosły.

Kosowski nie krył się z chęcią zmiany barw klubowych i głośno o tym mówił. Po przylocie z Niemiec, na pytanie dziennikarzy, czy to był jego ostatni występ w Wiśle odparł krótko: OBY!

Reklama

Wiele wskazuje jednak na to, że wiosną jeszcze ujrzymy długowłosego pomocnika na krajowych i europejskich boiskach. Jak dowiedział się "Przegląd Sportowy" Kosowski otrzymał trzy propozycje: z Osasuny, Kaiserslautern i z RC Lens. W środę piłkarz odbył rozmowę z właścicielem klubu Bogusławem Cupiałem, który pozwolił mu na zmianę klubu. Kosowski przyznaje, że kontakt chciałby podpisać już dziś, ale przenieść się za granicę dopiero latem.

W wywiadzie udzielonym "PS" Kosowski wyraził również żal, że w Gelsenkirchen nie zachował zimnej krwi... - Chciałem po strzeleniu bramki podbiec do menedżera Schalke, Rudiego Assauera i położyć przed nim koszulkę Wisły z moim nazwiskiem. Kiedy ten pan był w Krakowie, powiedział, że nie zna takiego zawodnika jak Kosowski. Mam nadzieję, że teraz poznał moje nazwisko i prawidłowo je wymawia - powiedział Kamil Kosowski...

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Kamil Kosowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama