"Korona jest w zamrażarce"

Najwcześniej pod koniec sierpnia Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl rozpatrzy odwołanie Korony Kielce - ocenia członek tego gremium, mecenas Wiktor Cajsel. Kielecki klub znajduje się - według słów rzecznika PZPN Zbigniewa Koźmińskiego - "w zamrażarce", ani w ekstraklasie ani w pierwszej lidze piłkarskiej.

Prezes Korony Adam Żak zapowiedział, że w piątek złoży odwołanie do Trybunału Arbitrażowego od decyzji Związkowego Trybunału Piłkarskiego o degradacji o jedną klasę rozgrywek.

Reklama

"Trybunał Arbitrażowy rozpatrzy odwołanie Korony Kielce najwcześniej pod koniec sierpnia. Trzeba pamiętać, że PZPN ma dwa tygodnie na ustosunkowanie się do skargi klubu i musi przesłać akta sprawy. Z kolei prezes trybunału profesor Zygfryd Siwik musi wyznaczyć arbitrów do sprawy, którzy muszą wyrazić na to zgodę i złożyć oświadczenie o braku konfliktu interesów" - wyjaśnił PAP Wiktor Cajsel.

Cajsel dodał, że prawdopodobnie możliwe będzie rozpatrzenie w tym samym terminie odwołań Korony i Zagłębia Lubin. W środę trybunał wstrzymał się z decyzją w sprawie Zagłębia, odraczając postępowanie do 22 sierpnia.

PZPN zdegradował Koronę i Zagłębie z ekstraklasy za korupcję. W środę Trybunał Arbitrażowy uchylił jednak decyzje PZPN o degradacji Widzewa Łódź, uznając, że przewinienia korupcyjne łódzkiego klubu uległy przedawnieniu. Takiego samego orzeczenia spodziewają się kluby z Kielc i Lubina.

Rozgrywki ekstraklasy piłkarskiej miały rozpocząć się w najbliższy piątek. Inaugurację rozgrywek wstrzymała jednak Ekstraklasa SA.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: PZPN | Kielce | wiktor | odwołanie | korona | trybunał | korony

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje