Kornelia Marek zapozna się z raportem PZN

Rozpoczęło się środowe posiedzenie Komisji Dyscyplinarnej Polskiego Związku Narciarskiego, która ma wyjaśnić sprawę stosowania dopingu przez Kornelię Marek podczas igrzysk olimpijskich w Vancouver. Jego głównym punktem będzie ponowna rozmowa z zawodniczką.

Wchodząca do krakowskiej siedziby PZN - gdzie trwa posiedzenie komisji - Marek nie była rozmowna. Stwierdziła tylko, że będzie mówić prawdę.

Reklama

Zaraz po zakończeniu składania wyjaśnień przez Marek Komisja Dyscyplinarna ma złożyć końcowy raport prezesowi PZN Apoloniuszowi Tajnerowi.

Biegaczka narciarska po raz pierwszy stanęła przed członkami komisji 24 marca. Po tym spotkaniu przewodniczący specjalnie powołanej do zbadania tej sprawy KD Zbigniew Waśkiewicz poinformował dziennikarzy: "Kornelia Marek podtrzymała wcześniejsze stanowisko, że świadomie nie stosowała żadnych środków dopingujących, a zastrzyki przed i podczas igrzysk robił jej wyłącznie doktor Witalij Trypolski"

Badanie antydopingowe Kornelii Marek, które przeprowadzono podczas igrzysk po biegu sztafetowym 4x5 km - dało wynik pozytywny. 12 marca, na żądanie zawodniczki, w laboratorium w Richmond rozpoczęła się analiza próbki B. 16 marca MKOl potwierdził obecność niedozwolonej substancji - erytropoetyny (EPO) - w organizmie Polki. To jedyny przypadek stosowania dopingu wykryty na tegorocznej olimpiadzie.

W skład Komisji Dyscyplinarnej PZN wchodzą: wiceprezes PKOl, prezes Polskiego Związku Biathlonu, rektor AWF Katowice˙Zbigniew Waśkiewicz (przewodniczący komisji), kierownik Katedry Teorii i Metodyki Sportów Zimowych AWF Kraków Szymon Krasicki, przewodnicząca Komisji Rewizyjnej PZN Maria Twardoch oraz przedstawiciel Ministerstwa Sportu i Turystyki Rafał Piechota.

Czytaj także:

Jak ukarać Kornelię Marek? Są rozbieżności

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Vancouver | posiedzenie | PZN | Kornelia Marek - Vancouver 2010

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje