Kornelia Marek: Nie brałam

W Krakowie rozpoczęły się pierwsze obrady specjalnej Komisji Dyscyplinarnej Polskiego Związku Narciarskiego powołanej do wyjaśnienia stosowania dopingu przez Kornelię Marek podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver.

W środę komisja ma się ukonstytuować, wybrać przewodniczącego, przyjąć plan pracy oraz przesłuchać m.in. Kornelię Marek.

Reklama

"Chcielibyśmy uporządkować dokumentację, którą nam przekaże Polski Związek Narciarski. Najważniejsze dwa punkty to rozmowa z Kornelią Marek i trenerem Wiesławem Cempą. Ustalimy jeszcze terminy dwóch spotkań i jeśli po nich nie dojdziemy do interesujących informacji, to wtedy będzie czas, aby zakończyć prace" - powiedział dziennikarzom przed wejściem do siedziby PZN - gdzie trwają obrady komisji - Zbigniew Waśkiewicz.

W skład Komisji Dyscyplinarnej wchodzą: wiceprezes PKOl, prezes Polskiego Związku Biathlonu, rektor AWF Katowice Zbigniew Waśkiewicz, kierownik Katedry Teorii i Metodyki Sportów Zimowych AWF Kraków Szymon Krasicki, przewodnicząca Komisji Rewizyjnej PZN Maria Twardoch oraz przedstawiciel Ministerstwa Sportu i Turystyki Rafał Piechota.

Kornelia Marek stawiła się na posiedzeniu Komisji Dyscyplinarnej. Przed wejściem do siedziby PZN Marek powiedziała tylko: "Nie brałam".

We środę w siedzibie PZN pojawił się też trener Justyny Kowalczyk Aleksander Wierietielny: "Wydaje mi się, że zawodnik wie co robi i co przyjmuje. Poza tym to nie są dzieci" - skomentował sprawę Marek.

Badanie antydopingowe Kornelii Marek, które przeprowadzono podczas igrzysk po biegu sztafetowym 4x5 km - dało wynik pozytywny. 12 marca, na żądanie zawodniczki, w laboratorium w Richmond rozpoczęła się analiza próbki B. 16 marca MKOl potwierdził obecność niedozwolonej substancji w organizmie Polki.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Apoloniusz Tajner: Zostawmy emocje na boku

PZN zawiesił Kornelię Marek. Fizjoterapeuta zwolniony

Kornelia Marek wcale nie została zdyskwalifikowana

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje