Kołtoń: Halo. Tu Mariusz "Max" Kolonko

"Przygotowany Mateusz tutaj poetycko zaczął" powiedział tuż przed dzisiejszym meczem Francji z Portugalią Roman Kołtoń o Mateuszu Borku.

I może nie byłoby w tym nic denerwującego gdyby nie "amerykański" akcent redaktora Kołtonia i jego "nieprawdopodobna" skłonność do patosu oraz nadużywania wyrazów obcych. Być może to drobiazgi, ale w końcu w trakcie dzisiejszego meczu sam naczelny Przeglądu Sportowego mówił, że: "życie składa się z drobiazgów".

Reklama

My gdy słyszymy komentarze Romana Kołtonia mamy nieodparte wrażenie, że właśnie ze Stanów Zjednoczonych łączy się z nami Mariusz "Max" Kolonko. Czy was ta maniera irytuje w podobnym stopniu jak nas? Dyskutujcie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje