Kolarz nadal w ciężkim stanie

Hiszpański kolarz Pedro Horrillo (Rabobank), który doznał ciężkich obrażeń podczas upadku na trasie ósmego etapu Giro d'Italia, nadal przebywa na oddziale reanimacyjnym szpitala w Bergamo. Jak poinformowali agencję EFE opiekujący się nim lekarze noc minęła "spokojnie".

Ranny zawodnik wprowadzony został w stan śpiączki z uwagi na bardzo ciężki stan zdrowia, który nadal określany jest jako "krytyczny". W niedzielę przed południem Horrillo odzyskał przytomność, jest świadomy, porusza kończynami.

Reklama

Według specjalistów ze szpitala w Bergamo rokowania są "ostrożnie optymistyczne". Kolarz jest zaintubowany, oddycha przez respirator, bowiem z uwagi na uszkodzenia klatki piersiowej nie może oddychać samodzielnie.

34-letni Horrillo w sobotę miał wypadek na trasie Giro d'Italia, za zjeździe z przełęczy San Pietro. Zawodnik uderzył w barierę górskiej drogi i spadł około 60 metrów w dół głębokiego wąwozu.

Służby ratownicze użyły helikoptera dla ewakuowania rannego z miejsca wypadku, ale akcję utrudniało ukształtowanie terenu, a śmigłowiec nie mógł lądować w pobliżu poszkodowanego. Jak relacjonowali ratownicy w momencie gdy dotarli do kolarza był on przytomny. Pierwsze diagnozy wskazywały na uszkodzenia czaszki, klatki piersiowej i liczne złamania.

W szpitalu wprowadzono zawodnika w sztuczną śpiączkę, z uwagi na ciężkie obrażenia i utratę dużej ilości krwi. Badania tomograficzne, według lekarza ekipy Rabobank Geerta Leindersa, nie wykazały na szczęście uszkodzeń kręgosłupa.

Pedro Horrillo startuje w zawodowym peletonie od 1998 roku. W 2004 roku wygrał etap w wyścigu Paryż - Nicea.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Rabobank | giro d'italia | giro | Pedro Rodriguez | kolarz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama