Kolarskie MŚ: Niemcy wygrali sprint, rekord Polaków

Zwycięstwem niemieckich kolarzy torowych zakończył się sprint drużynowy w mistrzostwach świata w Kopenhadze. Polacy, choć pobili rekord kraju, zajęli dopiero dziewiąte miejsce.

Robert Foerstemann, Maximilian Levy i Stefan Nimke przerwali okres supremacji w tej konkurencji mistrzów olimpijskich z Pekinu - Brytyjczyków, a także Francuzów, którzy nie ponieśli porażki w mistrzostwach świata od 2006 roku.

Reklama

O sukcesie Niemców, którzy w eliminacjach minimalnie ustąpili Francuzom (obie drużyny miały najlepszy czas kwalifikacji), zdecydowało pierwsze okrążenie i fantastyczna jazda Foerstemanna. Niemiecki tercet wyprzedził "Trójkolorowych", prowadzonych przez ciemnoskórego Gregory'ego Bauge, aż o 0,19 s. Tej przewagi Levy i Nimke nie mogli roztrownić, choć rywale na ostatnich dwóch rundach mocno naciskali.

Niemcy wracają na najwyższe miejsce podium po sześcioletniej przerwie. Po raz ostatni cieszyli się ze złota na igrzyskach w Atenach w 2004 roku.

W eliminacjach Maciej Bielecki, Kamil Kuczyński i Damian Zieliński pobili rekord Polski - 44,820 s, ale dało im to dopiero dziewiątą pozycję. To o cztery oczka niżej niż przed rokiem w Pruszkowie.

Mistrzostwa w Ballerup, na przedmieściach Kopenhagi, rozpoczęły się doskonale dla reprezentantów Australii. Anna Meares zwyciężyła na 500 metrów ze startu zatrzymanego, minimalnie wyprzedzając Litwinkę Simonę Krupeckaite, a na dodatek poprawiła rekord życiowy - 33,381 s. Do pełni szczęścia zabrakło jej tylko pobicia rekordu świata - jedynego w tabelach, który pochodzi z pruszkowskiego toru. Należy on do Krupeckaite (33,296). Renata Dąbrowska zajęła przedostatnie miejsce w stawce 21 zawodniczek.

"Ten medal jest szczególny. Moja babcia zmarła dwa tygodnie temu, a dwa dni temu odeszła babcia mojego męża. Dlatego ten krążek zajmie szczególne miejsce w kolekcji, którą posiadam" -powiedziała Meares, która po raz trzeci została mistrzynią świata w tej konkurencji (wcześniej w 2004 i 2007 roku).

Półtorej godziny później złoto w wyścigu punktowym zdobył Cameron Meyer, który zdeklasował rywali, większość z nich dublując dwukrotnie. Łukasz Bujko uzyskał trzy punkty na jednym z punktowanych okrążeń, co dało mu 13. pozycję.

W indywidualnym wyścigu kobiet na 3 km, który za dwa i pół roku doczeka się debiutu na igrzyskach olimpijskich w Londynie, zwyciężyła Amerykanka Sarah Hammer. W tej konkurencji Polki nie startowały.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: levy | Niemcy | sprint | rekord

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama