Kłopot sponsorów z norweskim mistrzem olimpijskim

Norweski narciarz Oeystein Pettersen, nazywany potocznie "parówką", po zdobyciu złotego medalu olimpijskiego otrzymał kilkanaście propozycji sponsorskich od producentów wędlin. Odmówił, ponieważ jest wegetarianinem i zdecydował się na reklamę bananów.

- W norweskich mediach nazywany jestem od zawsze "parówką" i tak też dopingują mnie kibice, którzy podczas spotkań od razu częstują mnie hot dogami. Problem tkwi w tym, że mam alergię na parówki, kiełbasy, serdelki i w ogóle na mięso. Przezwisko natomiast posiadam od dziecka z racji specyficznego kształtu moich nóg - powiedział Pettersen, złoty medalista z Vancouver w sprincie drużynowym.

Reklama

- Po złotym medalu w Vancouver skontaktowali się ze mną praktycznie wszyscy skandynawscy producenci parówek z propozycjami reklamowymi. Nie mogę jednak kłamać i uśmiechać się reklamując produkt, którego nie jestem w stanie spożyć. Podpisałem wiec kontrakt z największym skandynawskim importerem owoców oraz warzyw i reklamuję teraz głównie banany. Ich kształt jest w końcu podobny do parówek - podkreślił Norweg.

W Norwegii nie produkuje się tradycyjnej kiełbasy i w handlu dostępne są tylko parówki i serdelki. Hot dog w bułce lub placku ziemniaczanym jest daniem narodowym i tradycyjną przekąską. Według informacji prasy ekonomicznej Norwegowie zjadają rocznie ok. 50 tys. ton parówek o wartości 2,5 miliarda koron (1,25 mld. złotych).

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje