Klaas-Jan Huntelaar zaatakował działaczy Realu Madryt

Nowy napastnik Milanu, Klaas-Jan Huntelaar nie patyczkuje się z działaczami swojego byłego klubu. Holender po transferze do Włoch powiedział co myśli o ludziach, przez których musiał po pół roku opuścić Real Madryt.

Huntelaar trafił do Madrytu w zimowym okienku transferowym. Wtedy pokładano w nim duże nadzieje. Jednak sytuacja zmieniła się po letnich zakupach, gdy na Santiago Bernabeu trafili Kaka, Benzema i Ronaldo. Wtedy Holender został odstawiony na boczny tor, a nawet sugerowano mu, że powinien jak najszybciej poszukać nowego pracodawcy.

Reklama

"Nagle powiedziano mi, że moim nowym klubem będzie VfB Stuttgart. Ta decyzja strasznie mnie zirytowała, ale dzięki mojemu agentowi pozostałem spokojny" - przyznaje w rozmowie z dziennikiem "AS".

Zapytany o podsumowanie swojej przygody z Realem odpowiada szczerze: "Przez pierwsze miesiące było w porządku, ale potem sytuacja zaczęła się pogarszać. Nie brano mnie pod uwagę, sprawiono, że czułem się bezużyteczny. To bolało, ale mam silny charakter i potrafiłem to przetrwać" - zdradza snajper i dodaje, że z Madrytu dobrze zapamięta jedynie fantastycznych kibiców "Królewskich".

Dowiedz się więcej na temat: holender | Madryt | Klaas-Jan Huntelaar

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje