Kilkutygodniowe przerwy Dźwigały i Pawlaka

Na szczęście nie potwierdziły się wstępne diagnozy, jakoby kapitan Pogoni - Dariusz Dźwigała - miał uszkodzone więzadła.

- Czekam na powrót zawodnika z Warszawy, gdzie pojechał zrobić sobie rezonans. Już w sobotę stwierdził, że ból się zmniejszył i nawet zdjęliśmy mu szynę gipsową. Wygląda to raczej na poważne stłuczenie kolana. - powiedział Dariusz Lejman, lekarz Portowców. - Możliwe, że w ciągu tygodnia Darek dojdzie do siebie, ale nie sądzę, by był gotowy na mecz z Odrą Wodzisław. Jednak już w spotkaniu w Szczecinie być może zagra.

Reklama

Wciąż niewyjaśniona jest również sytuacja Rafała Pawlaka, w ocenie redakcji najlepszego piłkarza w meczu z KSZO

- Wygląda to na częściowe uszkodzenie włókien mięśnia przywodziciela. To jest bolesny uraz. Piłkarz może pauzować nawet do trzech tygodni. - stwierdził lekarz Pogoni.

Lejman uważa, że tego typu kontzji nie da się uniknąć. - To nie jest efekt złego treningu czy wadliwej budowy tkanek. To jest po prostu sport kontaktowy. Wiadomo, że im większy stopień wytrenowania, sprawności, szybkości, tym mniejsza groźba kontuzji.

Dowiedz się więcej na temat: przerwy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL