"Każdy chce wyjść z grupy, a miejsca są tylko dwa"

Czterech zawodników z polskiej kadry na MŚ'2006 ma już na swoim koncie występ na mundialu. Maciej Żurawski, Jacek Krzynówek, Jacek Bąk i Michał Żewłakow grali na mistrzostwach świata w Korei i Japonii.

- Na nas spoczywa największa odpowiedzialność. Godzę się z tą rolą, bo jest ona dla mnie zrozumiała. Dziwiłbym się gdyby było inaczej - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" Jacek Krzynówek.

Reklama

- Mówili, że kłóciliśmy się o pieniądze, zamiast myśleć o graniu. To dla nas krzywdząca opinia, ale oczywiście temat finansowy należało zamknąć jeszcze przed wyjazdem do Korei i już do niego nie wracać. Tym razem wszystko zdążyliśmy wcześniej ustalić - stwierdził pomocnik biało-czerwonych.

- To całe gadanie o pieniądzach rzeczywiście przeszkadza. Wszystko trzeba ustawić tak, że żeby człowiek miał głowę otwartą na grę - dodał Michał Żewłakow.

- Trzeba dużo pokory. Każdy chce wyjść z grupy, ale miejsca są tylko dwa. Jeżeli ktoś stara się mnie przekonać, że ta drużyna wcale nie jest mocniejsza od tej sprzed czterech lat, to ja mogę się z nim nawet zgodzić. Tylko, że teraz rywali w grupie mamy na pewno słabszych - podkreślił Jacek Bąk.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: krzynówek | Żewłakow

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje