Kaczmarek: To nie koński targ!

- Wojciechowski nie rozumie, że drużyna piłkarska to nie jest koński targ, gdzie handluje się żywym towarem. Skład i ustawienie drużyny to suwerenna decyzja każdego trenera - powiedział "Dziennikowi" Bogusław Kaczmarek, po tym jak właściciel Polonii Warszawa Józef Wojciechowski zwolnił go, mimo że zespół notował dobre wyniki.

Bogusław Kaczmarek został trenerem "Czarnych Koszul" przed miesiącem. Pod jego wodzą poloniści rozegrali sześć meczów, nie doznając porażki. W lidze odnieśli trzy zwycięstwa i zremisowali z Lechią Gdańsk, a w Pucharze Polski awansowali do półfinału, eliminując Cracovię (1:0 i 2:2). Polonia Warszawa nadal ma szansę na mistrzostwo Polski. W tabeli ekstraklasy zajmuje czwarte miejsce, ze stratą czterech punktów do prowadzącej Legii Warszawa. Prezes Wojciechowski uznał jednak, że trener Kaczmarek nie spełnia jego nadziei.

Reklama

Właściciel "Czarnych Koszul" wpadł w szał po remisie Polonii z Lechią Gdańsk. Jednym z zarzutów wobec trenera było to, że ten wystawił Tomasza Jodłowca w pomocy, podczas gdy na mecz przyjechali menedżerowie, aby oglądać piłkarza na pozycji obrońcy. Według Kaczmarka Jodłowiec jeszcze lepiej zapowiada się jako defensywny pomocnik i już wkrótce będzie jeszcze cenniejszy, dlatego nie uległ presji.

- Cenię sobie niezależność i za to obrywałem wielokrotnie w wielu klubach. Wojciechowski zatrudnił fachowca i w ciągu miesiąca mógł się o tym przekonać. Poklepywał po plecach, mówił, że coaching OK, dobre zmiany, cudowna atmosfera w drużynie. I raptem jeden zremisowany mecz wszystko zniweczył - mówił rozżalony Kaczmarek, który po meczu z Lechią usłyszał też, że zrobił wszystko, aby to nie Polonia wygrała, ale by punkty zdobył klub, w którym spędził trzynaście lat.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje