Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Olbrzymia sala Domu Strażaka w Kasinie Wielkiej pękała w szwach. Do wioski w gminie Mszana Dolna zjechały najważniejsze osoby ze świata sportu i polityki, a także mistrz świata z Lahti Józef Łuszczek. Był tor imitujący trasę biegową z MŚ w Libercu i fura prezentów. Wszystko dla dwukrotnej mistrzyni świata, zdobywczyni Pucharu Świata - Justyny Kowalczyk.

Miniony sezon był dla Kowalczyk rodem z marzeń. Trzy medale mistrzostw świata, kryształowa kula za wygraną w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i pięć tytułów mistrzyni Polski - worek medali i tytułów!

Podopieczna Rosjanina Aleksandra Wierietielnego pod względem popularności pobiła już nawet Adama Małysza. W rozmowie z dziennikarzami we wtorek Justyna dziwiła się pytana o to, czy jej rodzeństwo - Wioletta, Ilona i Tomasz nie zazdroszczą jej sławie i splendorowi? - Czego tu zazdrościć proszę państwa?! Tego, że nie mogę spokojnie posiedzieć 15 minut przy stole w restauracji, bo wszyscy się na mnie gapią? Tego, że nie mogę iść spokojnie do supermarketu, bo wszyscy patrzą: "O Jezu! Justyna Kowalczyk wzięła piwo!". I tego trzeba zazdrościć?! Ja tu nie widzę żadnego powodu do zazdrości. Zresztą moje rodzeństwo kibicuje mi bardzo, są świetnymi ludźmi, spełnili się w życiu. A tego, że ich nie ma w gazetach, to ja im zazdroszczę - dowodziła "Królowa Nart". Zobacz jak Kasina gratulowała Justynie i co powiedziała nam mistrzyni:

Reklama

Młodsze koleżanki i koledzy Justyny przygotowali na jej cześć wspaniałą akademię, ułożyli wiersze, piosenki, gawędy. Najbardziej nam przypadły do gustu te na góralską nutę.

"Nie tylko o talent i formę tu chodzi, ale też o góralskie pochodzenie" - podkreślały dzieci w góralskich, czy zagórzańskich strojach. Po czym odśpiewały:

"Szłam sobie spokojnie po pracy do domu/ A tu jak nie śmignie Justyna koło mnie/ Już o piątej rano formę trenowała,/ żeby potem w zimie medale zbierała..."

Emocje, wiersze i piosenki były miłe i przyjemne. Najważniejsze jednak, aby sukcesy uroczej i sympatycznej kasinianki zostały wykorzystane dla promocji ciężkiej dyscypliny, jaką są biegi narciarskie. Organizator "Wielkiego Święta Sportów Zimowych" - wójt gminy Mszana Dolna Tadeusz Patalita to energiczny człowiek. Przysiągł sobie, że zbuduje profesjonalną trasę biegową w Kasinie, by Justyna miała gdzie trenować, a nawet startować!

Patalita zdążył już odwiedzić kilka gabinetów w urzędach powiatowych, wojewódzkich, a także u eurodeputowanych, by zapewnić dofinansowanie inwestycji. Na wytyczenie trasy zgodził się już nadleśniczy, obejrzał miejsca pod nią przewidziane także prezes Polskiego Związku Narciarskiego - Apoloniusz Tajner.

- Za cztery lata, góra za pięć zapraszam na Puchar Świata w Kasinie - mówił rezolutnie Patalita.

Michał Białoński, Kasina Wielka