Juan Antonio Samaranch opuścił Sydney

Szef MKOl Juan Antonio Samaranch zmuszony był opuścić Olimpiadę w Sydney. Hiszpan wrócił do domu, bo chora jest żona Samarancha. Informacje tę potwierdził dyrektor generalny MKOl Francois Carrard.

Obowiązki Samarancha na czas jego nieobecności przejął wiceprezydent MKOl, Kanadyjczyk Dick Pound. Carrard nie chciał podać żadnych szczegółów na temat choroby Marii Teresy Samaranch, twierdząc że to prywatna sprawa szefa MKOl. Jednakże Carrard wyraził nadzieje, że Samaranch wróci do Sydney w trakcie trwania Olimpiady. - To bardzo trudny moment dla Samarancha i jego rodziny - dodał Carrard.

Dowiedz się więcej na temat: opuścił | mkol | sydney

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL