Jedyny tak uniwersalny

Solidny, utalentowany, pewny siebie, waleczny i nieustępliwy. Mimo młodego wieku jak na obrońcę, wyrobił sobie już mocną pozycję w lidze polskiej jak i w reprezentacji narodowej. Najbardziej uniwersalny polski piłkarz: Dariusz Dudka.

Dariusz Dudka urodzony 9 grudnia 1983 roku w Kostrzynie nad Odrą . Nominalna pozycja na boisku: obrońca, defensywny pomocnik. Mierzący obecnie 183 cm i warzący 80 kg, piłkarz swoją karierę zaczynał w Celulozie Kostrzyn ( 1999/2000), kolejne kluby to: Amica Wronki (2001/2005), Wisła Kraków ( od 2005 roku do dnia dzisiejszego).

Reklama

W pierwszej lidze zadebiutował mając zaledwie 16 lat w meczu Amica Wronki - Ruch Radzionków. Jego największymi atutami są: znakomity odbiór piłki oraz bardzo dobre uderzenie z prawej nogi. Dariusz Dudka jest jednym z nielicznych polskich piłkarzy, posiadający umiejętność gry zarówno w obronie na pozycji stopera, jak i lewego obrońcy oraz w drugiej lini jako defensywny pomocnik. To właśnie uniwersalność piłkarza pomogła mu zyskać uznanie w oczach byłego trenera reprezentacji Polski Pawła Janasa, który zabrał go na mundial w Niemczech. Na mundialu zagrał tylko jeden mecz a po jego po poważnym błędzie w ostatniej minucie meczu z Niemcami nasza reprezentacja straciła gola ostatecznie przegrywając mecz i tracąc szansę na wyjście z grupy.

Dudka mocną pozycję ma także w obecnej kadrze trenera Leo Beenhakkera i od początku wydawał się być pewniakiem do wyjazdu na Mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii w 2008 roku. Dariusz Dudka zaliczany jest do grona ulubieńców trenera Leo Beenhakkera, który w meczach reprezentacji ustawia zawodnika najczęściej w lini pomocy, obok Mariusza Lewandowskiego. Dotychczas piłkarz w kadrze narodowej zagrał 23 razy i zdobył dla niej 2 gole. Bardzo dobra gra Dariusza Dudki w barwach Wisły Kraków jak i w reprezentacji spowodowała zainteresowanie jego osobą ze strony zachodnich klubów. W końcówce rundy jesiennej sezonu 2007/2008 zawodnik dostał ofertę transferu z ligi włoskiej, ściślej mówiąc z Udinese Calcio. Nieoficjalnie mówiło się o kwocie 1,5 mln euro, co jednak nie zadowalało włodarzy krakowskiej Wisły. Sam zainteresowany był skłonny przenieść się do słonecznej Italii i naciskał prezesa Wilczka aby pozwolono mu odejść jeszcze zimą, jednak plany pokrzyżowała mu kontuzja jakiej nabawił się w meczu z Zagłębiem Sosnowiec. Pojawiały się także informacje o zainteresowaniu Dudką ze strony między innymi Lazio Rzym, oraz francuskiego Auxerre.

Złamanie szczytu kostki bocznej w lewej nodze, wyeliminowała piłkarza z gry w meczach z Beligią i Serbią - decydujących o awansie Polaków do Euro 2008. Dudka zapytany przez Dziennik Polski o dalsze plany swoje kariery powiedział: "Powrót do zdrowia, mistrzostwo z Wisłą, udane Euro i transfer do zagranicznego klubu".

Kariera Dariusza Dudki rozwija się dotąd poprawnie, ale był moment w życiu piłkarza kiedy jego piłkarskie plany stanęły pod dużym znakiem zapytania. W roku 2003 Dudka grający wówczas w Amice Wronki prowadząc samochód w stanie nietrzeźwym, potrącił śmiertelnie na przejściu dla pieszych mężczyznę. Piłkarz nie został jednak skazany na karę bezwzględnego więzienia, gdyż nie został uznany sprawcą wypadku. Konsekwencje jakie poniósł Dudka w całym feralnym zdarzeniu, to jedynie utrata prawa jazdy na okres dziewięciu miesięcy. Mimo, że znalazł się wtedy na życiowym zakręcie, pozbierał się psychicznie i dalej wspinał się po szczeblach swojej kariery.

Dudka wyszedł na prostą dzięki temu, że prezesi z Wronek pozwolili zawodnikowi trenować i grać w sparingach, mimo że początkowo chciano zerwać z nim kontrakt. - "Dzięki temu, że trenuję, mogę wesprzeć finansowo rodzinę, którą dotknęła ta tragedia, choć mam świadomość, że to znikoma rekompensata. Chcę podziękować klubowi, że umożliwił mi kontynuowanie kariery".

Dudka nie krył wówczas wdzięczności. Także ówczesny wówczas trener Amici Wronki Stefan Majewski nie odwróci się od zawodnika: "Darek wie, że popełnił błąd, teraz czyni wszystko, by choć częściowo to naprawić. Za swój czyn poniesie odpowiedzialność, i ma tego pełną świadomość. Na wypadku życie się nie kończy. Nieważne jaki wyrok dostanie, ale najważniejsze, aby nie stracić człowieka"

Całą sprawę Dariusz kwituje krótko: " Nie wracajmy do tego. Staram się trzymać tę sprawę poza sobą ". Ostatnio zawodnik krakowskiej Wisły zajął czwarte miejsce w organizowanym przez Polską Gazetę Krakowską XIII Plebiscycie na Najlepszego Piłkarza Małopolski, ustępując miejsca na podium swoim kolegom z drużyny Pawłowi Brożkowi, Radosławowi Sobolewskiemu i Markowi Zieńczukowi.

Waleczny, w każdym meczu daje z siebie 100% zaangażowania w grę, wychodzący z założenia, że nie ma straconych piłek. Boiskowa charyzma i zawziętość to główne cechy dzięki, którym Darek zyskał uznanie w oczach kibiców Wisły Kraków jak i reprezentacji. Zawsze uśmiechnięty i pogodny. Wyluzowany i pewny siebie, nierzadko żartowniś, chociaż kiedy to po meczu z Legią na pytanie jednego z kibiców" Czy nie boli Cie głowa po zderzeniu z zawodnikiem z Warszawy", w charakterystyczny dla siebie sposób odpowiedział " głowa boli tylko po sobocie".

Dariusz Dudka jest mocnym punktem kadry narodowej i jeśli w meczach na Euro 2008 zaprezentuje się z dobrej strony i może liczyć na transfer do solidnego zachodniego klubu.

Dowiedz się więcej na temat: plany | wronki | Dariusz Dudka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama