Janas: Nie dla wszystkich będzie uroczyście

Na konferencji prasowej w Bełchatowie przed meczem z Litwą, dziennikarzy najbardziej interesował skład kadry na czerwcowe mistrzostwa świata. Do ogłoszenia 23-osobowej kadry selekcjonerowi Pawłowi Janasowi zostało już tylko 13 dni.

"Jutro podamy skład szerokiej, 35-osobowej kadry, bo takie są wymogi FIFA, ale 23-osobową kadrę, która pojedzie na MŚ ogłoszę dopiero 15 maja, na uroczystej konferencji prasowej. Nie wiem czy dla wszystkich będzie uroczyście" - stwierdził z uśmiechem szkoleniowiec.

Reklama

Janas ponownie podkreślił, że nawet sam jeszcze nie jest w stu procentach pewien, których piłkarzy zabierze na mundial.

"Nie można mówić, że już kogoś jestem pewien. Wielu zawodników kończy rozgrywki ligowe, przed nimi wiele ważnych spotkań, jak np. przed Łukaszem Sosinem, którego klub w ostatnim meczu będzie walczył o mistrzostwo Cypru. Wolałbym jednak na razie nic nie mówić, bo przytrafiają się różne kontuzje i jak ktoś wypadnie, to będę musiał powołać na jego miejsce kogoś innego, a ewentualny zmiennik nie będzie przygotowany".

Sztab kadry jeszcze nie podjął decyzji, gdzie kadra będzie przebywała na ostatnim zgrupowaniu przed wyjazdem do Niemiec.

"Jeszcze nie chcemy tego ogłaszać, bo nic nie wiemy na sto procent. Mamy przygotowane trzy ośrodki i wybierzemy najlepszy" - powiedział Janas, który cieszy się, że trzy najbliższe mecze kadra rozegra w Polsce. "Przed mistrzostwami chcemy naszym kibicom pokazać zespół. Nie ukrywamy, że liczymy na ich doping w Niemczech".

Janas bronił się także przed zarzutami, że Litwa i Wyspy Owcze nie są wymagającymi przeciwnikami, w szlifowaniu formy na mistrzostwa świata. Jego zdaniem głównym celem jest spotkanie się z zawodnikami i przećwiczenie kilku wariantów.

"Myśmy z zespołem w tym roku widzieli się tylko cztery dni i właśnie dlatego są te mecze poza oficjalnymi terminami. Chciałem z tymi chłopakami porozmawiać, przypomnieć im pewne zagrania, co prawda w różnych ustawieniach, ale to wszystko jest po to, abyśmy nie mieli jakichś kłopotów na mistrzostwach świata. Nasi grupowi rywale, czyli Niemcy, Ekwador i Kostaryka rozegrały już więcej spotkań od nas i dlatego właśnie załatwiliśmy rywali na te mecze, aby zespół się scementował i żebyśmy mogli trochę potrenować" - powiedział selekcjoner.

Robert Kopeć, Andrzej Łukaszewicz - Bełchatów

Dowiedz się więcej na temat: mistrzostwa świata | mecze | kadry | Paweł Janas

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje