Janas: Frankowski nie jest juniorem

- Grzegorz Rasiak zmienił klub, po nieudanej przygodzie z Tottenhamem. Zobaczę w jakiej formie będzie w spotkaniu ze Stanami Zjednoczonymi i wyciągnę wnioski - powiedział w "Fakcie" selekcjoner reprezentacji Polski Paweł Janas.

- Kibice zapomnieli, jak dobrze Rasiak prezentował się w Derby czy w ubiegłorocznym turnieju na Ukrainie - dodał szkoleniowiec biało-czerwonych.

Reklama

- Co do Grzegorza Piechny i innych piłkarzy z naszej ligi, to zostaną sprawdzeni pod koniec marca, gdy zagramy z Arabią Saudyjską. Teraz na zgrupowanie do Niemiec zabieram przede wszystkim zawodników z zagranicy. Nie będę miał wielu okazji by ich sprawdzić - tłumaczył Janas.

- Wszystkich polskich napastników nie jestem w stanie sprawdzić. Marek Saganowski miał okazję zaprezentować się w listopadowym meczu z Estonią. Teraz szansę dostanie Łukasz Sosin. Regularnie zdobywa gole na Cyprze, muszę mu się przyjrzeć - stwierdził opiekun biało-czerwonych.

- Tomasz Frankowski nie jest juniorem, a doświadczonym piłkarzem. Przeniósł się z ligi hiszpańskiej do angielskiej, czyli zmienił techniczne granie na twardą walkę. Jeśli ze swoimi warunkami fizycznymi będzie też strzelać gole w Anglii, to znaczy, że jest superpiłkarzem. Zresztą interesuje mnie, w jakiej formie będą piłkarze w maju, a nie w styczniu czy lutym. Teraz może ktoś być w świetnej dyspozycji strzelać gole, grać regularnie. Ale jak nie daj Boże złapie kontuzję lub wyleci ze składu, to pewnie nie zobaczy swojego nazwiska na liście wyjeżdżających na mundial - wyznał Janas.

Fakt/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Rasiak | gole | frankowski | Paweł Janas

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje