Jak to z nagrodami było?

Od proporców przez kożuch do samochodów - przez lata zmieniały się nagrody dla sportowców roku. Nie o nie jednak chodzi, uważa dawny zwycięzca, Ryszard Szurkowski.

- Nagrody były trzy. Główna to satysfakcja, a do tego jeszcze talerz z napisem "Przegląd Sportowy" i proporzec. A... jeszcze kwiaty - śmieje się Szurkowski, triumfator z 1971 i 1973 roku. - Teraz sport jest bardziej skomercjalizowany. - Wtedy robiło się to bardziej dla przygody, dla kibiców. Choć talerz wciąż trzymam.

Reklama

Przed wiele lat zwycięzcy plebiscytu otrzymywali puchary i ręcznie wyszywane proporczyki. Tuż przed II wojną światową sportowcy byli nagradzani pucharem prezesa Związku Polskich Związków Sportowych, ponad trzydzieści lat później Waldemar Baszanowski do pucharu dostał jeszcze wiązankę goździków. Nagrody rzeczowe pojawiły się dopiero w latach 80. Andrzejowi Grubbie za triumf w 49. edycji plebiscytu wręczono kożuch. Rok później Leszek Piasecki dostał: puchar, biało-czerwoną torbę z napisem Marlboro i radiomagnetofon. W 1987 roku do nagród dołączono "walizkowe zestawy samochodowe", czyli po prostu kosmetyczki. Waldemar Legień, któremu za pierwszy triumf w 1988 roku wręczono 1500 marek niemieckich, był pierwszym sportowcem nagrodzonym samochodem - fiatem tipo. - To miła niespodzianka, szczególnie, że wcześniej tego nie robiliście - mówił na balu w 1993 roku, gdy wygrał plebiscyt za 1992 rok.

Co ciekawe, czytelnik w losowaniu kuponów otrzymał auto (skodę favorit) już w 1990 roku. Przez lata na głosujących czekały atrakcyjne nagrody. Losowania odbywały się w dwóch grupach - osób, które prawidłowo wytypowały całą finałową "dziesiątkę" oraz wszystkich głosujących. Wielokrotnie nagrodą był wyjazd na ważną imprezę sportową: w 1936 roku - na zimowe igrzyska olimpijskie do Garmisch-Partenkirchen, w 1972 roku - na olimpiadę do Monachium lub hokejowe mistrzostwa świata do Pragi. Albo po prostu wycieczka: w 1970 roku do Leningradu (ówczesna nazwa Sankt Petersburga) czy Budapesztu. Czytelnicy otrzymywali też nagrody rzeczowe, tyle drogocenne co praktyczne. W 1990 roku wśród 150 upominków znalazł się karton chińskiego piwa i trzygodzinne kasety video. Trzy lata wcześniej szczęśliwcy dostawali cztery litry oleju samochodowego.

Złoty "Czempion"

"Czempion" jest przyznawany laureatom plebiscytu od 14 lat. Od poprzedniej edycji zwycięzca otrzymuje jego złotą wersję. Po raz pierwszy statuetki wręczono w 1992 roku. Otrzymuje ją najlepsza "10", drużyna roku, trener roku, a od dwóch lat najlepszy sportowiec niepełnosprawny. Nagrodę zaprojektował rzeźbiarz Andrzej Remes, autor pomnika kardynała Stefana Wyszyńskiego na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, a także "Wiktorów" i portretów "Kisiela".

alma

Przegląd Sportowy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL