Jaguars w playoffs, Alexander Wielki

W National Football League nie ma świąt! W sobotę rozegrano większą cześć 16. i przedostatniej serii spotkań w sezonie regularnym. W niedzielę i poniedziałek odbędą się pozostałe trzy mecze.

Najważniejszymi wydarzeniami Wigilii na murawach NFL było "domowe" zwycięstwo Seattle Seahawks nad Indianapolis Colts oraz wywalczenie przepustki do playoffs przez Jacksonville Jaguars.

Reklama

Przez Qwest Field w Seattle będzie w tym sezonie wiodła droga do Super Bowl dla drużyn z NFC. Seahawks zapewnili sobie przewagę własnego stadionu, pokonując Colts 28-13, z którymi być może spotkają się 5 lutego w Detroit w wielkim finale ligi.

Zespół z Indianapolis, który dopiero przed tygodniem poniósł pierwszą porażek w tym sezonie, przegrał więc po raz drugi z rzędu, ale zawodnicy gości mieli prawo być nieco rozkojarzeni. Ekipę Colts prowadził wyjątkowo Jim Caldwell, bowiem główny szkoleniowiec Tony Dungy przeżył w ostatnich dniach rodzinną tragedię i musiał udać się na Florydę na pogrzeb 18-letniego syna, który w czwartek popełnił w swoim domu samobójstwo.

Na dodatek Colts, którzy już wcześniej zapewnili sobie przewagę własnego boiska w AFC, oszczędzali Peytona Manninga (116 jardów) i sporo czasu na pozycji quarterbacka spędził Jim Sorgi (237 jardów 1 TD, 1 INT). To było jednak za mało dla rozpędzonych gospodarzy, którzy wygrali jedenaste kolejne spotkanie. W barwach Seahawks jak zwykle klasą dla siebie był najlepszy w tym sezonie running back ligi Shaun Alexander, który "wybiegał" 139 jardów i dwa przyłożenia, a jedno uzyskał po sześciojardowym podaniu od Matta Hasselbecka (168 jardów, 2 TD). Trzy touchdowny dają mu łącznie już 27 przyłożeń w tym sezonie, co jest wyrównaniem rekordu Priesta Holmesa z 2003 roku.

Miejsce w rozpoczynających się w styczniu playoffs zapewnili sobie w sobotę Jaguars, wygrywając w Houston z tamtejszymi Texans 38-20. Zespół z Jacksonville sprawił także, że przynajmniej jeszcze tydzień na przepustkę do "postseason" będą musieli poczekać New York Giants, którzy ulegli na wyjeździe będącym na fali Washington Redskins 20-35. Zespół ze stolicy wygrał po raz czwarty z rzędu i jeśli za tydzień wygra w Filadelfii wywalczy awans do playoffs.

Sebastian Janikowski zdobył jedyne punkty dla Oakland Raiders, którzy zostali rozbici w Denver przez tamtejszych Broncos 3-22. Polak, który podobnie jak jego koledzy z drużyny nie może zaliczyć tego sezonu do udanych, trafił z 43 jardów w IV kwarcie meczu, gdy gospodarze prowadzili już 22-0. Dzięki zwycięstwu Broncos zapewnili sobie wolny los w I rundzie playoffs, a Raiders przegrali po raz piąty z rzędu i tylko celny strzał Janikowskiego uchronił ich od pierwszego od 1997 roku meczu bez żadnej zdobyczy punktowej.

Przedostatnia seria spotkań kontynuowana będzie w niedzielny wieczór, kiedy to Green Bay Packers podejmować będą Chicago Bears, a Baltimore Ravens zagrają u siebie z Minnesota Vikings. Kolejkę zakończy w poniedziałek starcie New York Jets z New England Patriots.

Zobacz WYNIKI meczów 16. serii spotkań oraz TABELE NFL

Dowiedz się więcej na temat: Alexandra

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje