Jacek Zieliński : Robiliśmy straszne babole!

W najciekawszym meczu kończącym trzecią kolejkę ekstraklasy, piłkarze poznańskiego Lecha dość nieoczekiwanie przegrali na kameralnym stadionie we Wronkach z Polonią Warszawa (2:4). Była to pierwsza porażka "Kolejorza" od 23 spotkań ligowych. Wliczając w to miniony sezon 2008/2009.

- My jesteśmy w inne sytuacji - tłumaczył się z porażki trener Kolejorza. Trudno się było spodziewać , iż to spotkanie tak się potoczy. Paradoksem jest to, że Polonia oddała piec strzałów i wpadły cztery bramki. My do momentu utraty drugiej bramki graliśmy dobrze. Zabrakło konsekwencji. - grzmiał poznański szkoleniowiec. Po chwili dodając:- Jeżeli ma się przeciwnika na tacy to trzeba go dobić. My popełniliśmy sporo błędów w defensywie. Nie chce demonizować i płakać nad tym, że stadion jest dla nas niewygodny. Stadion i kibice są ok ! Tylko my sami robiliśmy babole i to jest przyczyna porażki. Spotkanie z Polonią to już historia teraz skupiamy się nad czwartkowym pojedynkiem. Mam nadzieję , iż zagramy lepiej a przede wszystkim mądrzej.

Reklama

Z kolei szkoleniowiec gości Jacek Grembocki był w zgoła odmiennym nastroju. Przyznał jednak - z rozbrajającą szczerością, że jego podopieczni mieli w niedzielny wieczór sporo szczęścia.- W tym spotkaniu mieliśmy dwa szczęścia. Jedno to brak Roberta Lewandowskiego , drugie to czerwona kartka dla Sławomira Peszki mówił po meczu Jacek Grembocki trener Polonii Warszawa. Jestem bardzo zadowolony z mojego zespołu. Rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie. Uważam, ze spotkanie wygraliśmy zasłużenie. Szkoleniowiec nie komentował insynuacji na swój temat. Uśmiecham się tylko - podsumował w dość ironicznym tonie Grmbocki.

Czy wygrana z Lechem Poznań uchroni Jacka Grembockiego od spodziewanej przez media i kibiców dymisji? Wedle ustaleń INTERIA.PL tak się nie stanie. Dzisiaj na trybunach wronieckiego obiektu dostrzec można było pracujących do niedawna przy Bułgarskiej Marka Bajora - asystenta Franciszka Smudy i Andrzeja Woźniaka byłego szkoleniowca bramkarzy "Kolejorza". Z pewnością ich obecność nie była przypadkowa i bezinteresowna. Wedle naszych dalszych informacji Franciszek Smuda i jego asystenci pracę w Polonii rozpocząć mają od najbliższego wtorku.

Maciej Borowski Wronki

CZYTAJ TAKŻE:

Polonia rozbiła we Wronkach Lecha Poznań

Dowiedz się więcej na temat: W.E. | Warszawa | szkoleniowiec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje