Jacek Krzynówek: Zagrajmy agresywnie!

"W Azerbejdżanie jak i w Armenii można spodziewać się wszystkiego" - ocenił Jacek Krzynówek powołany przez trenera Leo Beenhakkera na najbliższe eliminacyjne mecze piłkarskich mistrzostw Europy.

"Rewanże będą bardzo gorące nie tylko ze względu na temperaturę. Będzie ciężko, ale mamy na tyle dobry zespół, że ze wszystkim sobie poradzimy. Wiemy jakie są nasze mocne i słabe strony, pracujemy nad nimi. Jak należy tam zagrać? Agresywnie. Odbierać piłkę jak najbliżej bramki przeciwnika. Wtedy na pewno stworzymy sobie jakieś szanse i postaramy się je wykorzystać. Trener wspomniał o pięciu napastnikach, dlatego ze zdobywaniem goli nie powinno być problemu" - powiedział Krzynówek.

Reklama

"Szykujemy się na ciężki bój. Meczów sprzed dwóch lat nie ma co porównywać z tymi, które są przed nami. Piłka idzie do przodu i nikogo nie można lekceważyć. Wygrajmy chociaż jedną bramką i zgarnijmy punkty, które są tam do zdobycia" - zagrzewał swoich partnerów z drużyny piłkarz VfL Wolfsburg.

Pytany o wakacyjne plany Jacek Krzynówek odpowiedział: "Na razie skupiamy się na spotkaniu z Azerbejdżanem. Awans to dla nas priorytetowa sprawa. W tym roku mam krótki urlop, ale i przyszłym może też tak być. W zasadzie za rok mogę w ogóle go nie mieć - żebyśmy tylko pojechali na EURO 2008. W pewnym sensie będę już przygotowany, bo już teraz z klubem jadę do Austrii na zgrupowanie" - zakończył polski pomocnik.

Maciej Borowski - Wronki

Dowiedz się więcej na temat: krzynówek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje