Hiszpanie obawiają się Litwy

Piłkarska reprezentacja Hiszpanii z dużym respektem podchodzi do swojego najbliższego meczu eliminacji Euro 2012. "La Roja" w piątek zagra w Salamance z Litwą. W zespole gości czołowe role odgrywają zawodnicy występujący w Widzewie Łódź i Jagiellonii Białystok.

"To będzie dla nas bardzo ważny mecz, nawet jeśli komuś wydaje się, że rywale są od nas teoretycznie słabsi. Musimy być przygotowani na trudne wyzwanie. Każdy błąd może nas sporo kosztować" - podkreślił w czwartek selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Vicente del Bosque.

Reklama

Hiszpanie rozegrali dotychczas jeden mecz w grupie 1., wygrywając 4:0 z Liechtensteinem. Świetnie spisuje się Litwa, która zremisowała u siebie ze Szkocją 0:0 i sensacyjnie pokonała na wyjeździe Czechy 1:0. Bramkę dla Litwinów zdobył wówczas napastnik Widzewa Darvydas Szernas.

Oprócz Sernasa, w podstawowym składzie tej reprezentacji występuje trzech innych piłkarzy z polskiej ekstraklasy - środkowy pomocnik Mindaugas Panka (Widzewa) oraz obrońcy Jagiellonii Białystok, Tadas Kijanskas i doświadczony Andrius Skerla.

"Litwa jest świetnie zorganizowaną drużyną. Wprawdzie nie ma w składzie wielkich nazwisk, ale prezentuje naprawdę dobrą grę. Nie straciła dotąd żadnej bramki w eliminacjach" - przypomniał trener del Bosque.

Obawy selekcjonera Hiszpanów wynikają również z faktu, że nie będzie mógł skorzystać z kilku czołowych graczy. Z powodu kontuzji nie zagrają m.in. Xavi, Fernando Torres, Pedro i Cesc Fabregas.

"Nie ma wątpliwości, że Xavi jest jednym z naszych najlepszych piłkarzy. Musimy zrobić wszystko, żeby jego absencja była jak najmniej dotkliwa" - przyznał selekcjoner mistrzów świata i Europy.

Cztery dni po meczu z Litwą Hiszpanie zagrają w Glasgow ze Szkocją.

Kwalifikacje do EURO 2012 bez tajemnic - Kliknij!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje