Hiddink odmawia, Eriksson marzy o "The Reds"

Guus Hiddink odrzucił możliwość zostania nowym menedżerem Liverpool FC, natomiast Sven Goeran Eriksson przyznał, że poprowadzenie "The Reds" byłoby spełnieniem marzeń.

Klub z Anfield Road szuka nowego szkoleniowca po tym, gdy w czwartek rozstał się za porozumieniem stron z Rafaelem Benitezem.

Reklama

Holender, który ma dobre wspomnienia z pracy w Premier League, kiedy w 2009 roku tymczasowo prowadził Chelsea Londyn, obecnie jest selekcjonerem reprezentacji Turcji i nie zamierza tego zmieniać.

"Guus przez te wszystkie lata udowodnił, że nie zrywa kontraktów, które podpisał. I teraz też nie ma powodu, aby to zmienić" - powiedział Cees van Nieuwenhuizen, agent Hiddinka, cytowany przez BBC.

"Guus dwa tygodnie temu rozpoczął pracę z reprezentacja Turcji i mimo że lubi Premier League i szanuje Liverpool FC, jako legendarny klub, zmiana byłaby trudna. Dlatego też dwa tygodnie temu odrzucił pracę w Interze Mediolan. Wiem, że nigdy nie należy mówić nigdy, a ta sentencja sprawdza się szczególnie w piłce nożnej, ale dla mnie to jest niemożliwe" - dodał.

Tak więc włodarze "The Reds" muszą poszukać innego kandydata, a chętny na tę pracę jest Eriksson, który na mistrzostwach świata w RPA poprowadzi Wybrzeże Kości Słoniowej.

"Przez całe moje życie jestem fanem Liverpoolu. Nie wspominałem o tym, gdy byłem selekcjonerem reprezentacji Anglii, gdyż byłoby to nieuczciwe" - powiedział Szwed, cytowany przez "The Sun".

"Byłem w szoku, kiedy dowiedziałem się, że Rafa odszedł. Czy mógłbym zostać menedżerem Liverpoolu? To marzenie każdego szkoleniowca" - dodał.

INTERIA.PL/AFP
Dowiedz się więcej na temat: Guardian | klub | guus | Guus Hiddink | Hiddink | Sven Goeran Eriksson | eriksson

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje