Henryk Kasperczak nie dla Legii. Teraz Janas?

Henryk Kasperczak nie zostanie trenerem Legii Warszawa, gdyż - jak dowiedziała się INTERIA.PL - strony nie osiągnęły porozumienia podczas środowych negocjacji.

Były szkoleniowiec Wisły Kraków, a ostatnio greckiej Kavali, był wymieniany w gronie potencjalnych następców Macieja Skorży. Rozbieżności podczas negocjacjach pomiędzy stronami okazały się jednak zbyt duże. Kością niezgody nie były jednak sprawy finansowe, lecz kompetencje w kwestiach transferowych.

Reklama

Według naszych informacji, obecnie największe szanse na objęcie funkcji trenera w stołecznym klubie ma Paweł Janas. Dla "Janosika" byłby to powrót na stare śmieci. Były selekcjoner reprezentacji Polski z powodzeniem pracował w Legii, ale było to grubo ponad dekadę temu. Starsi kibice z pewnością pamiętają jednak o sukcesach, jakie pod wodzą Janas osiągnęli warszawiacy - wywalczył z nimi dwukrotnie mistrzostwo Polski, dwukrotnie Puchar Polski, a także doprowadził Legię do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. O takich sukcesach obecnie legioniści mogą jedynie pomarzyć.

Z informacji do których udało nam się jeszcze dotrzeć wynika, że niektórzy sternicy stołecznego klubu chcieli powierzyć funkcję pierwszego szkoleniowca Jackowi Magierze, który w Legii pracuje od 2007 roku i doskonale zna problemy z jakimi zmaga się drużyna. Sam zainteresowany nie zgodził się jednak podjąć tak odpowiedzialnego zadania.

Przyszłość Skorży wyjaśni się w sobotę, a przeciwnikiem warszawskiego zespołu będzie drużyna prowadzona przez byłego trenera Legii - Jana Urbana. Co ciekawe, szkoleniowiec Zagłębia Lubin to specjalista od ścinania głów. Po spotkaniach z lubińską ekipą w tym sezonie zwolnieni zostali Dariusz Pasieka oraz Theo Bos. Czy i tym razem Urban wcieli się w rolę bezlitosnego egzekutora? Sobotnie starcie na pewno będzie miało dodatkowy podtekst.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje