Henry: Nie jestem oszustem

Thierry Henry zaprzecza, że oszukał sędziego udając faul, po którym Francuzi strzelili drugiego gola w wygranym 3:1 spotkaniu 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata z Hiszpanią.

Po starciu z Carlosem Puyolem napastnik Arsenalu Londyn padł na murawę chowając swoja twarz w dłoniach. Obrońca Barcelony jest przekonany: - Jeśli cokolwiek było, to faul Henry'ego.

Reklama

- Mariano Pernia przejmował piłkę, więc nie wiem dlaczego Puyol wpadł na mnie, ale to zrobił. Nie oszukiwałem - powiedział piłkarz "trójkolorowych", cytowany przez BBC.

Z wersją przedstawioną przez Puyola zgadza się Luis Aragones, selekcjoner reprezentacji Hiszpanii. - Dla mnie sędzia odgwizdał przewinienie, którego nie było - powiedział.

Rzut wolny wykonał Zidane, Xabi Alonso nieszczęśliwie przedłużył piłkę głową, która dotarła do Patricka Vieiry. Francuski pomocnik uderzył futbolówkę głową, a do siatki skierował ją hiszpański obrońca Sergio Ramos. - Przegrać w taki sposób, to bardzo boli. Myślę, że zasłużyliśmy na więcej, szczególnie że rozgrywaliśmy dobre zawody. Taka jednak jest piłka nożna. Musimy się otrząsnąć i pomyśleć o następnym turnieju - powiedział Puyol.

Henry uważa natomiast, że tym zwycięstwem Francuzi pokazali, że mają mocnego ducha, - Niezależnie od tego, co nas jeszcze spotka w Niemczech, udowodniliśmy naszym fanom, że jesteśmy zespołem - stwierdził.

Zobacz szczegółowy OPIS meczu

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ z meczu Francja-Hiszpania

Dowiedz się więcej na temat: francuzi | faul | henry

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje