Helena Marusarzówna została zamordowana 70 lat temu

W poniedziałek minie 70 lat od śmierci Heleny Marusarzówny. Wybitna narciarka została rozstrzelana przez hitlerowców 12 września 1941 roku w lesie w Woli Podgórskiej k/Tarnowa.

Urodziła się 17 stycznia 1918 roku w Zakopanem w rodzinie Jana i Heleny Marusarzów. Miała pięcioro rodzeństwa: Jana (ur. 1913 r.), Stanisława (1914), Zofię (1915), Bronisławę (1916) i Marię (1920).

Reklama

Jako kilkuletnie dziecko startowała w organizowanych z pomysłu Kornela Makuszyńskiego zawodach narciarskich (dziś Memoriał Koziołka Matołka). Wygrała je kilkakrotnie, otrzymując w nagrodę książki z dedykacją pisarza.

Na początku stycznia 1935 roku została przyjęta do Sekcji Narciarskiej Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego (SN PTT), a już w lutym była wicemistrzynią kraju w kombinacji alpejskiej. W kolejnych latach zwyciężała także w slalomie i zjeździe.

"To dzięki starszym braciom, czyli mojemu tacie i stryjowi Janowi, ciocia Helena była tak wybitną narciarką. To oni zrobili dla niej pierwsze narty, trenowali ją a potem zapisali do SN PTT" - wspomina Magdalena Marusarz-Gądek, córka zmarłego w 1993 roku czterokrotnego olimpijczyka i wicemistrza świata w skokach narciarskich (Lahti 1938) Stanisława Marusarza.

W styczniu 1939 roku z powodu kontuzji Helena Marusarzówna nie wzięła udziału w międzynarodowych zawodach narciarskich FIS w Zakopanem. Jednak już w marcu w niemieckim Feldbergu zajęła drugie miejsce w slalomie.

"Tata, który również startował w tych zawodach powiedział mi, że tam właśnie zobaczyli co oznacza faszyzm. Wywarło to na nich tak ogromne, negatywne wrażenie, że było ono dodatkowym impulsem do podjęcia tuż po wybuchu wojny działalności kurierskiej" - podkreśliła Magdalena Marusarz-Gądek.

Wojciech Szatkowski, historyk z zakopiańskiego Muzeum Tatrzańskiego i autor książek o historii narciarstwa w Polsce (m.in. "Od Marusarza do Małysza") zwrócił uwagę nie tylko na sportowe osiągnięcia Marusarzówny, ale i na jej niezwykłą urodę.

"Smukła, około 176 cm wzrostu, niebieskooka o pięknych blond włosach. Ze wspomnień wielu sportowców tamtego pokolenia wiem, że wzbudzała zachwyt, a gdy dołożyć jej waleczny charakter to i podziw. Uważam, że na to także warto dziś zwrócić uwagę, pamiętając, że została rozstrzelana w wieku zaledwie 23 lat".

Również córka Stanisława Marusarza podkreśliła urodę ciotki. "Widać to na zdjęciach, a tata z dumą opowiadał też, że zagrała jako dublerka w filmowej wersji +Halki+. W 1939 roku zaproponowano jej występ na pokazie mody w Warszawie. Zdobyła wtedy pierwszą nagrodę" - przypomniała.

Po wybuchu II wojny światowej Helena Marusarzówna wstąpiła w szeregi sekcji AK-ZWZ "Zagroda" i wraz z rodzeństwem rozpoczęła działalność kurierską, przenosząc m.in. przez Tatry na Słowację, a potem dalej na Węgry wiele cennych materiałów konspiracyjnych. Przeprowadziła też przez góry co najmniej kilkadziesiąt zagrożonych niemieckimi aresztowaniami osób.

25 marca 1940 roku wraz z kilkoma innymi kurierami została schwytana przez współpracujących z hitlerowcami słowackich żandarmów. Po kilku dniach przekazano ją gestapowcom w Muszynie. Mimo wielokrotnych przesłuchań i tortur nie wyjawiła swoim oprawcom niczego na temat działalności podziemnej i kurierskiej na Podhalu.

"Nie pisnęła słowa, chociaż złapana została w tym samym czasie co moi rodzice, a w Muszynie osadzona była w celi razem z moją mamą (Irena z d.Jezierska-PAP). Oni, być może dzięki jej milczeniu przeżyli, jej się nie udało" - wspomniała Magdalena Marusarz-Gądek.

Z Muszyny Marusarzównę przewieziono do więzienia w Nowym Sączu, a następnie do celi śmierci w Tarnowie. 12 września 1941 roku wraz z innymi współwięźniami została rozstrzelana w lesie w położonej około 25 km od Tarnowa Woli Podgórskiej.

W lutym 1945 roku reaktywowano SN PTT. W protokole zebrania odnotowano, że każdego roku klub będzie organizował konkurs skoków pamięci zmarłego w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu Bronisława Czecha i memoriałowy bieg zjazdowy kobiet Heleny Marusarzówny. Zawody te pod wspólną nazwą Memoriał Bronka Czecha i Heleny Marusarzówny odbywają się w Zakopanem do dziś.

Po ekshumacji szczątki narciarki przewieziono do Zakopanego, gdzie 27 listopada 1958 roku na cmentarzu zasłużonych na "Pęksowym Brzyzku" odbył się uroczysty pogrzeb. Pośmiertnie nadano jej kilka wysokich odznaczeń m.in. Krzyż Walecznych oraz Order Virtuti Militari.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje