Gwiazdy USA znów w formie!

Stephon Marbury i Allen Iverson pokazali w końcu swoją klasę także w turnieju olimpijskim i to wówczas, kiedy naprawdę było to potrzebne.

Obaj poprowadzili reprezentację USA do zwycięstwa nad koszykarzami Hiszpanii 102:94 w ćwierćfinale igrzysk, rewanżując się za porażkę w rozgrywanych dwa lata temu MŚ w Indianapolis.

Reklama

Bohaterem drużyny Larry'ego Browna był bez wątpienia Marbury. Rozgrywający Knicks zdobył 31 punktów (6/9 za trzy) i wygrywając prestiżowy pojedynek strzelców z Pau Gasolem (29 pkt).

Przy okazji Marbury ustanowił nowy punktowy rekord reprezentacji USA. Wcześniej 30 "oczek" uzyskali Charles Barkley (w 1992 roku przeciwko Brazylii) i Adrian Dantley (w 1976 roku przeciwko Jugosławii).

Iverson dodał 16 punktów, a Carols Boozer 12 "oczek" dla reprezentacji USA, która wprawdzie przegrała rywalizację na tablicach, ale miała fenomenalną skuteczność w rzutach za trzy (55 procent) i zdecydowanie więcej asyst (16-3).

W półfinale Amerykanie zmierzą się z Argentyną, która pokonała Grecję 69:64.

Tuż po końcowej syrenie doszło do sprzeczki pomiędzy szkoleniowcami obu ekip i dopiero asystenci musieli rozdzielić Browna oraz Mario Pesquerę.

Do przerwy zaledwie jednym punktem prowadzili Amerykanie, którzy w swoim stylu imponowali grą w szybkim ataku (kilka udanych kontr w wykonaniu Dwayne Wade'a) i mądrą grą w ataku. Hiszpanów "trzymał w grze" Pau Gasol, a pozostali gracze starali się często trafiać z dystansu. Właśnie po rzucie za trzy równo z końcową syreną II kwarty w wykonaniu Juana Carlosa Navarro wicemistrzowie Europy schodzili do szatni z tylko jednopunktową stratą.

Druga połowa to popis rozgrywających ekipy prowadzonej przez Larry'ego Browna. Marbury raz po raz trafiał z dystansu, a kiedy ambitnie grający Hiszpanie zbliżali się na niebezpieczny dystans karcił ich Iverson, który w tym turnieju gra ze złamanym kciukiem rzucającej ręki.

Na dwie minuty przed końcem spotkania - po dwóch rzutach wolnych Marbury'ego - Amerykanie prowadzili różnicą 10 punktów (91:81) i zdołali "dowieźć" sukces do końca.

W drugim ćwierćfinale Litwa rozgromiła China 95:75, mając najlepszego strzelca w rezerwowym rozgrywającym Arvydasie Macijauskasie (32 pkt). Yao Ming uzyskał 29 "oczek" i zaliczył 11 zbiórek dla zespołu z Azji, który dotarł do tej fazy po zwycięstwie w grupie nad Serbią i Czarnogórą 67:66. Mistrzowie Europy zagrają w półfinale z Włochami, którzy pokonali Portoryko 83-70.

Zobacz WYNIKI meczów ćwierćfinałowych

INTERIA.PL/AP
Dowiedz się więcej na temat: Amerykanie | Iverson | 'Gwiazdy' | USA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje