Gruszka: Nie jestem rozczarowany

- Popełniliśmy dzisiaj bardzo dużo prostych błędów, które często powtarzają się wtedy, jak nam nie idzie. Gdzieś ta koncentracja ucieka - powiedział po przegranym meczu z Serbią i Czarnogórą (2:3) kapitan polskiej reprezentacji, Piotr Gruszka.

Gruszka z dużym uznaniem wypowiadał się o umiejętnościach serbskiego rozgrywającego, Nikoli Grbica, uznanego za najlepszego gracza meczu.

Reklama

- Świetnie kierował swoim zespołem. Z takim spokojem, konsekwencją w działaniach. Chciałbym żebyśmy grali z takim spokojem, dokładnością i pewnością siebie - podkreślił.

- Nie szło nam na zagrywce. W konsekwencji Serbowie przyjmowali dokładnie, a Grbić gubił nasz blok i mieliśmy problemy z zatrzymaniem ich ataków - stwierdził Gruszka. Mimo porażki, Polacy nadal prowadzą w tabeli grupy C Ligi Światowej, ale jeszcze nie są pewni awansu do Final Four.

- Nie liczymy, ile brakuje nam punktów, żeby awansować do finału. Jedziemy do Argentyny grać o wszystko. Jeżeli chcemy grać w Belgradzie, musimy te dwa mecze wygrać. Jeśli to wystarczy będziemy bardzo szczęśliwi. Nie jestem rozczarowany, że nie zapewniliśmy sobie awansu. Pewnie, że jest przykro z powodu porażki. Bylibyśmy jeszcze bliżej Final Four. Widocznie musimy walczyć do końca, żeby awansować do najlepszej czwórki Ligi Światowej - dodał kapitan biało-czerwonych.

Robert Kopeć, Rafał Dybiński; Katowice

Zobacz galerię zdjęć z sobotniego meczu Polska - Serbia i Czarnogóra

Dowiedz się więcej na temat: rozczarowanie | kapitan | gruszka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje