Grant pomoże Portsmouth odbić się od dna

Nowy menadżer Portsmouth, Avram Grant, który na ławce trenerskiej zajmie miejsce zwolnionego na początku tygodnia Paula Harta, jest bardzo szczęśliwy, że będzie mógł pomóc drużynie "Pompey" w odbiciu się od dna.

Na razie były menadżer Chelsea Londyn formalnie jest jeszcze tylko dyrektorem technicznym swojego klubu, bo nie uzyskał stosownego pozwolenia na pracę, ale z pewnością to on poprowadzi Portsmouth w weekendowym spotkaniu z Manchesterem United.

Reklama

- Miałem wcześniej wiele ofert z różnych lig, ale czekałem właśnie na propozycję z Anglii - zdradził Grant. - Uważam, że liga angielska jest najsilniejsza na świecie i cieszę się, że mogę do niej wrócić. Kocham Portsmouth, pracowałem tutaj trzy lata temu i byłem wtedy w tym klubie bardzo szczęśliwy. Nie mam wątpliwości, że zasługuje on na grę w Premier League i zrobię wszystko, by w niej pozostał.

- Myślę, że atmosfera w drużynie jest dobra, widać zaangażowanie i chęć poprawy gry - uważa były opiekun Chelsea. - Co się stało, to się nie odstanie i nie możemy dziś patrzeć w przeszłość. Czas skupić się na zadaniu, które stoi dziś przed nami.

Czy skład Portsmouth wymaga w nadchodzącym okienku transferowym dużej przebudowy? - Myślę, że nasza kadra jest wystarczająco mocna, by wyrwać się z dna tabeli, jednak z pewnością przydałoby się kilku nowych zawodników, którzy wzmocniliby rywalizację w zespole. Do tego zbliża się przecież Puchar Narodów Aryki, który może sprawić, że niektórzy z moich podopiecznych opuszczą drużynę nawet na miesiąc i ten problem również musimy wziąć pod uwagę - zakończył.

Pierwszy mecz pod wodzą Avrama Granta "Pompey" rozegrają na Fratton Park już w sobotę, a ich rywalem będzie mistrz Anglii Manchester United.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: menadżer | Avram Grant | DNA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje