Górnik gotowy na Jagiellonię

Sobotnim meczem z Jagiellonią Górnik rozpoczyna cykl spotkań z pretendentami do tytułu mistrzowskiego. Po zespole świetnie znanego w Zabrzu Michała Probierza rywalami zabrzan będą kolejno Wisła, Lech i Legia.

- Dzięki ciężkiej pracy, realizacji założeń taktycznych i maksymalnemu zaangażowaniu można wygrać z każdym - przekonuje trener Nawałka.

Reklama

Konferencja przed kolejnym meczem na Roosevelta zaczęła się standardowo, czyli od wiadomości personalnych. Szkoleniowiec Górnika zdradził, że w meczowej osiemnastce zabraknie na pewno Rafała Pietrzaka, który przebywa na zgrupowaniu kadry U-19 w Turcji. Przeciwko Jagiellonii nie zagrają także kontuzjowani Maciej Bębenek, Michał Jonczyk, Michał Pazdan oraz Piotr Gierczak. Skład "18" zostanie podany po piątkowym treningu, a wyjściowy dopiero w dniu meczu.

Zarówno trener zabrzan, jak i pomocnik Aleksander Kwiek przyznają, że Górnik jest dobrze przygotowany do potyczki z Jagiellonią.

- Jestem pod wrażeniem gry zespołu i pracy jaką wykonuje trener Probierz. Widać, że drużyna jest budowana z głową, dokonywane są trafne transfery o czym świadczy pierwsze miejsce w tabeli i udane występy w europejskich pucharach. Mimo to, pod względem fizycznym, mentalnym i taktycznym jesteśmy gotowi do walki z "Jagą" - zapewnia Nawałka.

- Wiele osób mówi o świetnej grze Frankowskiego i Grosickiego, ale moim zdaniem siłę drużyny tworzą przede wszystkim środkowi pomocnicy, czyli Hermes i Rafał Grzyb - zaznacza Kwiek. Wspomniana dwójka, jak również dyrektor sportowy Górnika Tomasz Wałdoch zaliczyła w swojej karierze epizod w klubie z Podlasia. - Grałem w "Jadze" krótko, bo niewiele ponad miesiąc. Zdołaliśmy osiągnąć sukces sportowy, czyli awansować do ekstraklasy. Później próbowano mnie tam zatrzymać na dłużej, ale nie pozwoliłem na to - zdradza kulisy swojego pobytu w Białymstoku dyrektor sportowy Górnika.

Do udanych, okres spędzony w tym mieście zalicza także trener Nawałka: - Kiedy przychodziłem do Jagiellonii to zespół był na ostatnim miejscu w tabeli, a gdy odchodziłem, zostawiałem go na 3. pozycji - wspomina szkoleniowiec zabrzańskich piłkarzy.

O sile Jagiellonii swego czasu decydował także Kwiek, który w barwach tego klubu strzelił nawet gola Górnikowi. - Trafiłem do Białegostoku zaraz po awansie do Ekstraklasy. Runda jesienna była dobra w naszym wykonaniu, wiosna już mniej. Dla mnie był to jednak dobry okres w karierze - zaznacza 27-letni zawodnik.

Informacja prasowa
Dowiedz się więcej na temat: Adam Nawałka | sportowy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje