Giba nie zagra ze Skrą!

Siatkarze PGE Skry Bełchatów rozegrają dziś jeden z najważniejszych meczów w historii klubu. Aby awansować do Final Four, Skra musi wygrać z Iskrą w Odincowie (początek spotkania czwartek godz. 17:00) trzy sety. W Iskrze zabraknie kontuzjowanego Giby - informuje "Przegląd Sportowy".

TUTAJ BĘDZIEMY PROWADZIĆ RELACJĘ Z MECZU ISKRY ZE SKRĄ

Reklama

Fakt, że Iskra wystąpi bez kontuzjowanego Giby zwiększa ich szanse, ale wcale nie stawia mistrza Polski w roli faworyta. O braku w kadrze genialnego Brazylijczyka bełchatowianie dowiedzieli się na środowej, wieczornej odprawie technicznej. W składzie Iskry znalazł się za to Paweł Abramow, który przez ostatni miesiąc nie grał po operacji wyrostka robaczkowego.

"Brak Giby musimy oczywiście wziąć pod uwagę. Taktyka rywala się zmieni" - mówi drugi trener PGE Skry Jacek Nawrocki.

W pierwszym meczu w Łodzi Giba w kluczowych momentach bardzo pomógł kolegom mimo bólu kontuzjowanej ręki! Ten uraz nie był poważny, a Gibę z gry wyłączyła skręcona ostatnio kostka.

Po zwycięstwie 3:2 w Łodzi mistrz Polski potrzebuje trzech wygranych setów - jeśli przegrałby w tie-breaku, będzie miał szansę w złotym secie. Teoretycznie bełchatowianom wystarczy więc... remis.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: PGE Polska Grupa Energetyczna SA | Skra

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje