Frankowski: Nie chcę się ośmieszać

Napastnik krakowskiej Wisły Tomasz Frankowski już dwa miesiące temu wznowił treningi po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją. Były król strzelców ekstraklasy nie pojawia się jednak (nie licząc epizodu w Kerkrade) w kontrolnych sparingach Białej Gwiazdy.

Zapytany o przyczynę absencji popularny "Franek" uważa, że nie jest jeszcze odpowiednio przygotowany do poważnej gry.

Reklama

- Nie jestem jeszcze gotowy i nie chcę się ośmieszać na murawie. Półroczny rozbrat piłka robi swoje i trener słusznie czyni nie wystawiając mnie do składu. Chyba bym tylko przeszkadzał na boisku. - tłumaczy Frankowski

Napastnik Wisły nie jest także w stanie określić daty swojego powrotu do wielkiego grania.- Robię wszystko żeby stało się to jak najszybciej, ale na razie trzeba czekać. W Rzymie z Lazio raczej nie wystąpie, ale może w rewanżu... - uspokaja kibiców pan Tomasz.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: król strzelców | napastnik | frankowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje