Frankowski: Można wygrać z każdym

Tak? No proszę! I jeszcze niech mi Pan powie, że pierwszy mecz gramy u siebie - powiedział Tomasz Frankowski, gdy dowiedział się od INTERIA.PL, że Wisła zagra z Lazio Rzym w 1/8 finału Pucharu UEFA.

Kiedy usłyszał, że pierwszy mecz zostanie rozegrany w Rzymie, trochę się zmartwił.

Reklama

- Cóż, trafiliśmy na najgorszego przeciwnika z możliwych. Znów stoimy na gorszej pozycji, ale wszystko może się zdarzyć. Chłopaki udowodnili, że można walczyć i wygrać z każdym, ale w tym wypadku naprawdę nie będzie łatwo - powiedział napastnik Wisły.

Frankowski nie zagrał żadnego meczu w sezonie z powodu kontuzji, czy zobaczymy go 20 lutego na Stadio Olimpico w Rzymie?

- Właśnie rozpocząłem przebieżki i on 13 stycznia będę normalnie przygotowywał się z drużyną do sezonu. Jeśli trener mi zaufa i otrzymam szansę, to z miłą chęcią zagram w Wiecznym Mieście - dodał.

Napastnik Wisły będzie miał sporą konkurencję w ataku krakowskiej drużyny. Mimo to wyraził opinię, że klub powinien zrobić wszystko, aby zostawić w klubie Maciej Żurawskiego oraz pomocnika Kamila Kosowskiego.

- Gdyby oni odeszli, byłoby to poważne osłabienie drużyny. Klub musi zrobić wszystko, aby ich zatrzymać - stwierdził napastnik.

Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku Frankowski życzyłby sobie przede wszystkim zdrowia, a na drugim miejscu wyeliminowanie Lazio - zakończył Frankowski.

Dowiedz się więcej na temat: wygraj | Lazio Rzym | napastnik | mecz | frankowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje