"Franek" dziwi się Leo!

- Nawet nie zwróciłem uwagi na to, że wśród powołanych nie ma czterech najlepszych strzelców polskiej ligi. Dziwne - nie kryje na łamach "PS" Tomasz Frankowski, piłkarz Chicago Fire.

Dwa lata temu brak "Franka" na liście powołanych na MŚ 2006 był największą sensacją. Frankowski z orbity zainteresowań Leo Beenhakkera wypadł po porażce z Finlandią na inaugurację eliminacji do Euro 2008. Później Łowca Bramek często zmagał się z kontuzjami i dopiero teraz występuje w MLS.

Reklama

Oto jak dla "Przeglądu Sportowego" Tomasz Frankowski skomentował powołania szerokiej kadry na Euro: - Kibiców zapewne zirytuje fakt, że znaleźli się w reprezentacji Marek Saganowski, który w Anglii prawie nie gra, podobnie jak Dawid Janczyk w Rosji. Paweł Brożek występuje w klubie regularnie, strzela gole, a szanse być może powinien dostać też równie skuteczny Adrian Sikora. Widocznie trener Beenhakker nie ma zaufania do napastników z naszej ekstraklasy.

"Franek" podkreśla, że 16 goli, jakie "Brozio" strzelił w lidze, powinno być wystarczającym argumentem dla Leo, by wiślaka powołać do "trzydziestki".

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Frankowski | frankowski | franek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje