Formuła 1- GP USA: Schumacher znów liderem MŚ!

Michael Schumacher jadący Ferrari wygrał Grand Prix USA, 15. eliminację mistrzostw świata F1 i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Niemiec, dla którego było to 42. zwycięstwo w karierze, ma 8 punktów przewagi nad dotychczasowym liderem MŚ Miką Hakkinenem. Fin nie dojechał do mety w Indianapolis z powodu awarii silnika. Do końca sezonu pozostały jeszcze dwie eliminacje.

- Wygraliśmy, wyprzedziliśmy wszystkich. Mamy 8 "oczek" przewagi i moglismy świętować dublet Ferrari. To wspaniałe - powiedział na mecie triumfator. - To dobra zaliczka, ale jeszcze wszystko może się zdarzyć i musimy być skoncentrowani.

Reklama

Na porannym warm-upie padał deszcz. Wyścig zaczynał się więc przy mokrym asfalcie i teamy zdecydowały się na wybór opon deszczowych. Najlepiej z drugiej pozycji wyszedł Coulthard i to Szkot prowadził po pierwszym okrążeniu. Za nim plasowali się M. Schumacher, Hakkinen, Barrichello, Villeneuve, Frentzen. Z czołowych pozycji spadli Button i Trulli. Po lekkiej kolizji musieli zjechać do boksów.

Na 6. okrążeniu atak na Coultharda przypuścił Schumi i po ryzykownym manewrze po zewnętrznej wyszedł na prowadzenie. Po chwili jasne okazało się, że tajemnicą dobrego startu Szkota był falstart, za który został on ukarany karą 10 s stop and go. Ekipa McLarena zdecydowała się na pokerową zagrywkę i wezwała obu swoich kierowców do boksu, gdzie obu założony opony na suchą nawierzchnię. Podobnie uczyniło większość zespołów.

Na 15. "kółku" Schumacher nadal jadący deszczówkach prowadził kilkanaście sekund przed Mazzacane i Hakkinenem. Wkrótce także i Niemiec zdecydował się na zmianę opon i pewnie powrócił na pozycję numer 1. Hakkinen był drugi ze stratą 14 sekund, a za nim jechali R. Schumacher, Frentzen, Verstappen i Herbert. Coulthard był dopiero 14, ale powoli acz systematycznie odrabiał straty.

Prowadzący w generalce Fin zaczął systematycznie odrabiać straty i po 20. rundach tracił do Schumachera tylko 7,5 sekundy. Sześć okrążeń później pogoń Miki zakończyła się w dramatyczny sposób. Silnik w McLarenie zaczął płonąć i Hakkinen zaparkował bolid na poboczu toru w Indianapolis. Po chwili z wyścigiem pożegnał się jadący na 4. pozycji Verstappen, jednak w jego przypadku przyczyną nieszczęścia był błąd kierowcy.

Po 40. rundach i kolejność czołówki wyglądała następująco: M. Schumacher, Frentzen, Barrichello. Niemiec nie zagrożony prowadził i z ogromną kilkudziesięciosekundową przewagą zjechał po raz drugi i ostatni na pit-lane. Tankowanie i zmiana opon trwała 7,3, oczywiście nie zmieniając status quo. Zacięta walka trwała o drugie miejsce pomiędzy Frentzenem a Barrichello. Zwycięsko wyszedł z niej Brazylijczyk, a raczej jego mechanicy, którzy byli szybsi od swoich kolegów z Jordana.

Pięć "kółek" przed końcem serce zadrżało Rossowi Brawnowi i Jeanowi Todt'owi. "Schumi" uspokojony pewnym prowadzeniem stracił na moment koncentrację, wykonał piruet i jego Ferrari stanęło w poprzek toru. Na szczęście dla Niemca silnik bolidu wciąż pracował i zdołał opanować sytuację. Za parę minut mógł się już cieszyć ze swojego siódmego w tym sezonie triumfu.

Kibice ze Stanów Zjednoczonych, którzy po raz pierwszy od 9 lat (w 1991 GP USA odbyło się w Phoenix) mogli podziwiać kierowców F-1 zobaczyli ciekawy pasjonujący wyścig, zakończony dubletem Ferrari. Po przednie podwójne zwycięstwo il Cavallino miało miejsce w GP Kanady Schumacher objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej MŚ i bardzo trudno będzie Hakkinenowi odebrać Niemcowi coraz bliższy trzeci tytuł mistrzowski.

Wyniki GP USA - Indianapolis (dystans 306,016 km)

 1. Michael Schumacher (Niemcy/Ferrari)     1:36.30,883
 2. Rubens Barrichello (Brazylia/Ferrari) strata 12,118
 3. Heinz-Harald Frentzen (Niemcy/Jordan)        17,368
 4. Jacques Villeneuve (Kanada/BAR)              17,935
 5. David Coulthard (Szkocja/McLaren)            28,813
 6. Ricardo Zonta (Brazylia/BAR)                 51,694
 7. Eddie Irvine (W.Brytania/Jaguar)           1.11,115
 8. Pedro Paolo Diniz (Brazylia/Sauber)           1 okr
 9. Nick Heidfeld (Niemcy/Prost)                  1 okr
10. Alexander Wurz (Austria/Benetton)             1 okr
11. Johnny Herbert (W.Brytania/Jaguar)            1 okr
12. Marc Gene (Hiszpania/Minardi)                 1 okr

Klasyfikacja MŚ kierowców 2000 (po 15. z 17. wyścigów): 1. Michael Schumacher (Niemcy/Ferrari) 88 pkt 2. Mika Hakkinen (Finlandia/McLaren-Mercedes) 80 3. David Coulthard (Szkocja/McLaren-Mercedes) 63 4. Rubens Barrichello (Brazylia/Ferrari) 55 5. Ralf Schumacher (Niemcy/Williams-BMW) 24 6. Giancarlo Fisichella(Włochy/Benetton-Playlife) 18 7. Jacques Villeneuve (Kanada/BAR-Honda) 14 8. Heinz-Harald Frentzen(Niemcy/Jordan-Mugen-Honda) 11 9. Jenson Button (W.Brytania/Williams-BMW) 10 10. Mika Salo (Finlandia/Sauber-Petronas) 6 . Jarno Trulli (Włochy/Jordan-Mugen-Honda) 6 11. Jos Verstappen (Holandia/Arrows) 5 12. Eddie Irvine (W.Brytania/Jaguar-Mugen-Honda) 3 . Ricardo Zonta (Brazylia/BAR-Honda) 3 13. Pedro de la Rosa (Hiszpania/Arrows) 2 . Alexander Wurz (Austria/Benetton-Supertec) 2.

Klasyfikacja MŚ konstruktorów: 1. Ferrari 143 pkt 2. McLaren-Mercedes 133 3. Williams-BMW 34 4. Benetton-Playlife 20 5. Jordan-Mugen-Honda 17 . BAR-Honda 17 7. Arrows-Supertec 7 8. Sauber-Petronas 6 9. Jaguar-Cosworth 3.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje