Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Eric Boullier szef stajni Lotus - Renault podejrzewa, że jego poprzednik Flavio Briatore, celowo rozpowiada plotki o kłopotach finansowych zespołu z Enstone.

Zdjęcie

Flavio Briatore (z prawej) obok Daniele Morellego /AFP
Flavio Briatore (z prawej) obok Daniele Morellego
/AFP
Podczas tegorocznego Grand Prix Monako w środowisku Formuły 1 pojawiły się informacje, że zespół Lotus - Renault ma spore problemy finansowe. Według tych doniesień zaległości płatnicze dotyczą zwłaszcza dostawców silników.

Szef stajni Eric Boullier dwa tygodnie później podczas GP Kanady w dosadny sposób zdementował te informacje, określając je, jako plotki, którymi nie należy się więcej zajmować. Kilka dni temu, Boullier na antenie BBC Radio Oxford kolejny raz ustosunkował się do sprawy rzekomych finansowych kłopotów stajni Lotus - Renault.

Reklama

"Nasza przyszłość jest bardzo jasna i świetlana. Mamy solidnych sponsorów, właścicieli z dobrym zapleczem finansowym i ciekawe plany. Jesteśmy świadomi, że po padoku przechadzają się zazdrośni ludzie chcący uprzykrzyć nam życie. Chodziło oczywiście o obniżenie morale naszej załogi, co było trochę nieeleganckie" - powiedział Eric Bullier

Jednocześnie Francuz dał do zrozumienia, że o rozsiewanie plotek podejrzewa byłego szefa ówczesnej stajni Renault - Flavio Briatore. Włoch zawiadując zespołem doprowadził do dwukrotnego mistrzostwa świata - Fernando Alonso, oraz podwójnej wygranej w klasyfikacji konstruktorów.

W 2009 roku Briatore stracił posadę po aferze "Crashgate" w której brał czynny udział. Według niektórych informacji, Boullier nie wyklucza podjęcia kroków sądowych przeciwko nieprawdziwym informacjom, jakie rzekomo rozpowszechniał włoski przedsiębiorca.

Więcej na temat:flavio briatore | lotus f1 | Renault