Filipovski przed sądem

Były trener zespołu koszykarzy PGE Turów Zgorzelec Słoweniec Saso Filipovski odpowie przed sądem za uszkodzenie ciała działacza Stowarzyszenia AZS Koszalin. Jak poinformował rzecznik prokuratury okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski gotowy jest już akt oskarżenia.

Do incydentu doszło 13 grudnia 2008 roku w Koszalinie w hali Gwardii po wygranym w ostatnich sekundach 70:68 przez AZS Koszalin meczu z PGE Turów Zgorzelec. Filipovski uderzył głową w twarz mężczyznę czym spowodował złamanie kości nosa, a leczenie trwało ponad tydzień. Za taki czym Kodeks karny przewiduje od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Rzecznik prokuratury dodał, że w czasie przesłuchania, które odbyło się przed kilkoma dniami w Koszalinie, oskarżony trener przyznał się do winy.

"Akt oskarżenia prześlemy do sądu w drugiej połowie sierpnia. Musimy przetłumaczyć jego odpis na język angielski, o co prosił oskarżony" - powiedział Gąsiorowski.

W wydanym 14 grudnia 2008 roku oświadczeniu Filipovski przyznał, że zdarzenie sprowokowało agresywne zachowanie kibica przez co on poczuł się zagrożony i zmuszony do samoobrony.

"Podczas zejścia z boiska zostałem zaatakowany werbalnie przez jednego z kibiców. W niecenzuralnych słowach - w języku angielskim - obrażał moją osobę. Wchodząc do tunelu w kierunku szatni razem z zawodnikami miałem nadzieję, że nie zagraża mi już żadne niebezpieczeństwo. Niestety, okazało się, że ochrona przepuściła tego agresywnego kibica, który - w mojej ocenie - zmierzał do zadania mi ciosu" - napisał o oświadczeniu.

17 grudnia zarząd Polskiej Ligi Koszykówki (PLK) ukarał Filipovskiego 3-miesięczną dyskwalifikacją, zaś na klub PGE Zgorzelec Turów nałożył 60 tys. zł. kary

6 stycznia Komisja Odwoławcza Polskiego Związku Koszykówki obniżyła karę finansową dla klubu do 30 tys. zł. i utrzymała 3-miesięczną dyskwalifikację trenera, w związku czym Filipovski zakończył współpracę z PGE Turów Zgorzelec. W marcu Słoweniec został szkoleniowcem rosyjskiego klubu Lokomotiw Rostów.

AZS Koszalin w związku incydentem po meczu z PGE Turów Zgorzelec został 19 grudnia 2008 r. ukarany przez zarząd PLK 20 tys. zł. za "brak zapewnienia porządku, bezpieczeństwa i ochrony przed, w czasie i po zawodach."

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje