FC Porto zarabia miliony, ale i tak ma długi

Jak wyliczyła oficjalna strona internetowa FC Porto, portugalski klub w ciągu ostatnich pięciu lat zarobił na transferach swoich piłkarzy 295 mln euro. Wynik marzenie i powód do radości? Nie do końca. Klub oprócz tego, że zarabia wielką kasę ma także wielkie długi do spłacenia.

Od czasu kiedy w sezonie 2003/2004 drużyna FC Porto zdołała wygrać rozgrywki Ligi Mistrzów, klub zarobił na sprzedaży swoich zawodników prawie 300 mln euro. Dodatkowo do kasy Portugalczyków wpłynęło 111,5 mln euro z tytułu uczestnictwa w najbardziej elitarnych klubowych rozgrywkach w Europie. Z tych wyliczeń wynika, że Porto jest prawdziwą maszynką do robienia pieniędzy. Jednak sytuacja tego klubu nie jest w rzeczywistości tak różowa, jak mogłoby się wydawać. Portugalskie kluby są bowiem mocno zadłużone, a Porto nie jest wyjątkiem.

Reklama

Przyczyną długów Porto jest nowy stadion, który wciąż jeszcze nie został spłacony, a także fatalna polityka dotycząca zakupu piłkarzy. W ostatnich latach przez klub przewinęło się ok. 60 piłkarzy, z których większość została wypożyczona, a część z nich po prostu się nie sprawdziła. Wypożyczeni zawodnicy w dużej części są wciąż opłacani przez popularne "Smoki".

Prezydent FC Porto, Pinto da Costa skrytykował niedawno... politykę własnego klubu twierdząc, że drużyna musi zaprzestać sprzedawania najlepszych piłkarzy. Jednak wydaje się, że dopóki Porto będzie wygrywać na krajowym podwórku oraz występować w Lidze Mistrzów, sytuacja w tym klubie nie ulegnie zmianie.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: klub | fc porto | Porto

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje