Fatalna pogoda w Zakopanem wystraszyła kibiców

Fatalne warunki atmosferyczne towarzyszyły skoczkom podczas pierwszej serii niedzielnego konkursu Letniej Grand Prix w Zakopanem. Na trybunach Wielkiej Krokwi zasiadło około 2,5 tysiąca osób.

"Dla mnie warunki na skoczni są podobne jak wczoraj. Dziś jednak jestem bardziej zadowolony ze swojego skakania" - powiedział Krzysztof Miętus.

Reklama

Pozostali nasi reprezentanci mieli już znacznie gorsze warunki pogodowe. Prócz padającego deszczu i zimna (9 st. C), nad Wielką Krokwią pojawiła się gęsta mgła i zmienny wiatr.

Warunki atmosferyczne powodowały, że trenerzy i sędziowie podejmowali częste decyzje o zmianie ustawienia belki. Rozpiętość punktu startu skoczków była znaczna - od szóstej do dziesiątej.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: pogoda | Zakopane

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje