F1: Williams marzy o "suchym" GP Austrii

Zespół Wiliamsa będzie prosił niebiosa o suchą pogodę podczas zaplanowanej na najbliższą niedzielę (13 maja) Grand Prix Austrii - szóstej eliminacji Mistrzostw Świata Formuły 1.

Ekipa obawia się, że deszcz zniweczy ich szansę na znalezienie się jednego z kierowców na podium, poinformował dyrektor teamu Gerhard Berger.

Reklama

- Naszą słabością jest zachowanie się bolidu podczas opadów. Jeśli będzie padało w ten weekend, to z całą pewnością wypadniemy z walki o czołowe miejsca - powiedział były austriacki kierowca F1.

- Opony będą decydującym czynnikiem w wyścigu, a my nie jesteśmy jeszcze na takim poziomie jeśli chodzi o nasze deszczowe "ogumienie", na jakim powinniśmy być - dodał Berger, odnosząc się pośrednio do dostarczającego opony koncernu Michelin.

Berger rozumie, że oczekiwania wobec Williamsa wzrosły po zwycięstwie Ralfa Schumachera w GP San Marino. - Ale nie można od nas oczekiwać, że będziemy w tym sezonie utrzymywać systematycznie wysoki poziom. Michelin jest z nami pierwszy rok... a wygrać GP można tylko wówczas, kiedy "pasuje" cały pakiet - dobry kierowca, opony i nadwozie - stwierdził Berger.

Zespół testował wprawdzie deszczowe opony wraz z systemem kontroli trakcji, ale rezultaty nie były takie jakich oczekiwano.

Prośby zespoły mogą zostać wysłuchane, bowiem meteorolodzy przewidują na zbliżający się weekend słonce i średnie temperatury.

Dowiedz się więcej na temat: suchy | opony | williams

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje