F1: Lauda ciekaw występów Schumachera

- Chęć rywalizacji to część naszego DNA - przekonywał Niki Lauda pytany o powrót do Formuły 1 siedmiokrotnego mistrza świata Michaela Schumachera. Schumacher wystartuje w pierwszym wyścigu po prawie trzyletniej przerwie. Pod koniec sierpnia powalczy na torze w Walencji o Grand Pirx Europy. Za kierownicą czerwonego Ferrari zastąpi rannego w wypadku Felipe Massę.

Kiedyś na podobny powrót, po trwającym trzy lata rozbratem z Formułą 1, zdecydował się Niki Lauda. - Ja wróciłem, bo chciałem wygrywać, a dla Michaela to tylko ciekawy eksperyment - skomentował 60-letni dziś Lauda.

Reklama

- On nigdy nie był w stanie odciąć się od sportów motorowych, o czym świadczy jego przygoda z motocyklami - mówił były austriacki kierowca o Schumacherze. - Myślę, że zakończył karierę dlatego, bo nie miał realnej konkurencji. I być może pożałował swojej decyzji. Dziś jednak znów ma niepowtarzalną szansę, by usiąść za kierownicą bolidu F1, pomóc swojemu zespołowi i przekonać się, czy nadal jest w stanie rywalizować z najlepszymi. Jest to ciekawe także z mojego punktu widzenia. Chęć rywalizacji i adrenalina nigdy w nas nie umrze. To siedzi w naszym DNA.

Lauda ponadto wskazał na trudności, jakie będzie musiał pokonać Schumacher. - Po pierwsze nie zna toru w Walencji, a po drugiej nie miał wcześniej okazji, by przetestować nowy bolid Ferrari, ale to część wyzwania, którego się podjął. Właśnie dlatego cały świat będzie pod koniec sierpnia na niego patrzył - powiedział Austriak.

Wyścig o Grand Prix Europy, w którym wystartuje Michael Schumacher, odbędzie się 23 sierpnia.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Ferrari | michael schumacher | powrót | DNA | niki lauda | lauda | F1

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje