Europejskie baraże o awans do finałów MŚ

W sobotę - w strefie europejskiej - rozegrano cztery mecze barażowe premiowane udziałem w przyszłorocznych mistrzostwach świata w RPA. Najbliżej wyjazdu do RPA są Francuzi, którzy pokonali w Dublinie Irlandię 1:0. Rosja wygrała w Moskwie 2:1 ze Słowenią, Portugalia wymęczyła w Lizbonie 1-bramkowe zwycięstwo z Bośnią i Hercegowiną, a w meczu Gracji z Ukrainą w Atenach padł bezbramkowy remis. Rewanże w środę.

Portugalia - Bośnia i Hercegowina 1:0 (1:0)

Reklama

1:0 Bruno Alves (31.)

Portugalia: Eduardo - Paulo Ferreira, Bruno Alves, Ricardo Carvalho, Duda - Pepe, Deco (84-Tiago), Raul Meireles, Simao Sabrosa (88-Hugo Almeida), Nani (69-Fabio Coentrao) - Liedson.

Bośnia i Hercegowina: Kenan Hasagic - Sanel Jahic, Safet Nadarevic, Emir Spahic - Senijad Ibricic, Samir Muratovic (87-Miralem Pjanic), Elvir Rahimic, Zjvezdan Misimovic (82-Zlatan Muslimovic), Sejad Salihovic - Vedad Ibisevic, Edin Dżeko.

Sędziował: Martin Atkinson (Anglia).

Portugalczycy, osłabieni brakiem Cristiano Ronaldo i Jose Bosingwy, odnieśli minimalne zwycięstwo, ale swoją postawą nie zachwycili. Jedynego gola w meczu zdobył Bruno Alves, który posłał piłkę do siatki strzałem głową. Bośniacy ambitnie walczyli o wyrównanie, ale mieli pecha. Tuż przed przerwą Edin Dżeko główkując, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, trafił piłką w poprzeczkę.

Jeszcze więcej szczęścia gospodarze mieli w 89. min. Dżeko po strzale głową Dżeko piłka znowu odbiła się od poprzeczki, a dobijający Zlatan Muslimović trafił w słupek. Gospodarze w drugiej połowie mieli tylko jedną dobra okazję - Liedson strzelając z kilku metrów posłał piłkę nad bramką.

Irlandia - Francja - 0:1 (0:0)

0:1 Anelka (73.)

Irlandia: Shay Given - Sean St Ledger, John 0'Shea, Richard Dunne, Kevin Kilbane - Glenn Whelan, Liam Lawrence (80. Stephen Hunt), Keith Andrews, Damien Duff (76. Aidan McGeady) - Kevin Doyle (71. Leon Best), Robbie Keane

Francja: Hugo Lloris - Bacary Sagna, William Gallas, Eric Abidal, Patrice Evra - Lassana Diarra, Alou Diarra - Nicolas Anelka, Yoann Gourcuff, Thierry Henry - Andre-Pierre Gignac (90.-Florent Malouda).

Sędziował Felix Brych (Niemcy). Widzów: 74 103.

Francja i Irlandia tworzą jedną z najciekawszych par barażowych. Obie drużyny potwierdziły to grając odważną i szybką piłkę. Zarówno gospodarze, jak i goście mieli swoje sytuacje, ale tylko ta z 72. minuty została zamieniona na bramkę. Nicolas Anelka uderzył na bramę strzeżoną przez Shey'a Givena, po drodze piłka odbiła się od St. Ledgera i wpadła obok bezradnego bramkarza.

W pierwszej połowie sędzia Felix Brych nie uznał bramki zdobytej przez Andre-Pierre'a Gignaka - zawodnik był bowiem na spalonym. Swoje szanse mieli też podopieczni Giovanniego Trapattoniego - szczególnie blisko szczęścia byli Robbie Keane, Liam Lawrence oraz Keith Andrews. Najlepszej - samej w końcówce - nie wykorzystał Glenn Whelan. jego strzał z kilku metrów kapitalną paradą obronił Hugo Lloris.

Grecja - Ukraina - 0:0

Grecja: Alexandros Tzorvas - Loukas Vintra, Evangelos Moras, Sokratis Papastathopoulos, Sotiris Kyrgiakos, Nikos Spiropoulos - Giorgos Karagounis, Konstantinos Katsouranis - Dimitris Salpigidis (71. Kostas Mitroglou), Theofanis Gekas (65. Angelos Charisteas), Giorgos Samaras

Ukraina: Andrij Piatow - Wasyl Kobin, Oleksander Kuczer, Jewgen Chaczeridi, Jarosław Rakitski - Oleg Gusiew (83. Oleksandr Alijew), Anatolij Tymoszczuk, Taras Michalik, Rusłan Rotan (45. -Andrij Jarmolenko) - Artiom Milewskij, Andrij Szewczenko

W pierwszym spotkaniu barażowym eliminacji do Mistrzostw Świata w RPA Grecja bezbramkowo zremisowała w Atenach z Ukrainą. Sprawa awansu nadal pozostaje więc otwarta.

Najlepsze okazje do strzelenia goli obie drużyny stworzyły sobie w pierwszej połowie meczu. Od początku spotkania to Ukraińcy częściej atakowali, a w pierwszym kwadransie gry szczególnie aktywny był Andrij Szewczenko, który często uderzał na bramkę gospodarzy. W odpowiedzi Grecy w 16. minucie trafili do siatki, ale sędzia nie uznał bramki zdobytej przez Theofanisa Gekasa.

Później gospodarze próbowali zaatakować również w końcowych minutach pierwszej połowy, jednak byli bardzo nieskuteczni. W drugiej części meczu żadna ze stron nie potrafiła wypracować sobie przewagi pozwalającej na strzelenie decydującej bramki.

Rosja - Słowenia 2:1 (1:0)

1:0 Biljaletdinow (40.), 2:0 Biljaletdinow (52.), 2:1 Pecnik (88.)

Rosja: Igor Akinfiejew - Aleksander Aniukow, Sergiej Ignaszewicz, Wasilij Bierezucki, Jurij Żirkow - Igor Denisow, Sergiej Siemak (60. Władimir Bystrow), Dinijar Biljaletdinow, Konstantin Zyrianow - Andriej Arszawin, Roman Pawliuczenko (80. Dmitrij Syczew).

Słowenia: Samir Handanovic - Miso Brecko, Bostjan Cesar, Marko Suler, Bojan Jokic - Aleksander Radosavljević, Robert Koren, Andraz Kirm (82. Nejc Pecnik) - Valter Birsa (77. Dalibor Stevanovic), Milivoje Novaković, Zlatko Dedić (67. Zlatan Ljubijankić).

Sędziował Claus Bo Larsen (Dania). Widzów: 70 000.

Nasz niedawny rywal w eliminacjach - Słowenia uzyskał w Moskwie przyzwoity wynik w środowym rewanżu w Mariborze wystarczy im wygrana 1:0, aby pojechać do RPA. Rosjanie nieco zawiedli i ukarani zostali za minimalizm. Po zdobyciu gola na 2:0 cofnęli się do obrony i zostali za to skarceni.

Gospodarze prowadzenie objęli po kapitalnej akcji Biljaletdinowa. Zawodnik Evertonu nabrał na zwód dwóch obrońców i wypalił z 15 metrów pod poprzeczkę. Od początku drugiej połowy Rosjanie ostro zaatakowali, a efektem tego był drugi gol. Znowu na listę strzelców wpisał się Biljaletdinow, który posłał piłkę do siatki z siedmiu metrów.

Słoweńcy starali się zdobyć kontaktowa bramkę, ale szło im to kiepsko. Dopiero w końcówce dopięli swego. Akinfiejew sparował strzał Korena, a Pecnik głową posłał piłkę do siatki. Już w doliczonym czasie gry mogło być 2:2. Tym razem Akinfiejew kapitalnie obronił strzał Sulera z kilku metrów.

Zapis relacji na żywo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje