Euroliga: Występ Ewinga i Sowa zagrożony

W najsilniejszym składzie polecieli w środę w samo południe na mecz Euroligi z EWE Baskets do Oldenburga koszykarze Asseco Prokom Gdynia. W tym gronie znaleźli się także rozgrywający Daniel Ewing i center Pape Sow, którzy ostatnio leczyli kontuzje. Ich występ w czwartkowej potyczce wciąż jednak stoi pod znakiem zapytania.

- Do meczu zostało jeszcze trochę czasu. Zawodnicy cały czas poddawani są różnym zabiegom, a decyzję o ich występie podejmiemy tuż przed pierwszym gwizdkiem - tłumaczył szkoleniowiec mistrzów Polski Tomas Pacesas. - Na razie bliższy wyjścia na parkiet jest Sow.

Reklama

I właśnie ten zawodnik może okazać się kluczowym do realizacji zadania, które drużynie wyznaczył litewski szkoleniowiec. - W pierwszym spotkaniu przegraliśmy zbiórki, głównie pod własnym koszem i właśnie ten element zaważył na naszej porażce 81:87. Aby zrewanżować się i wygrać tę bardzo ważną konfrontację musimy zdecydowanie poprawić grę na obu tablicach - dodał.

Tym spotkaniem mistrzowie Polski rozpoczynają rundę rewanżową grupowych rozgrywek. W grupie D Asseco Prokom, Ewe Baskets oraz Armani Jeans Mediolan mają na koncie po jednym zwycięstwie i właśnie z tych zespołów wyłoniony zostanie jeden, który zajmie czwarte, ostatnie premiowane awansem do Top 16 miejsce.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Asseco | asseco prokom | Sowa | Euroliga | występ

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama